Mecz kadry PZPN ze Słoweńcami przypomniał stare, dobre czasy i chyba był jednym z ostatnich w miarę normalnych spotkań futbolowych w Polsce, nie licząc pojedynków granych w klasach A.
Zwróciliście uwagę na kilka faktów? Otóż wśród Polaków grali jedynie tacy, co do których nie ma wątpliwości, że są Polakami. Chyba podobnie było u rywali. Tu trzeba by znać te jugolskie niuanse, wszakże rodzice obecnych kadrowiczów rodzili się jako Jugosłowianie, a jak to tam jest z podziałami na Słoweńców, Serbów czy Chorwatów to wiedzą tylko oni.
Ale na pewno nie było wśród nich brazylijskich podmieńców.
Równie narodowo było na ławkach trenerskich/ rezerwowych.
W obu zespołach grali wyłącznie biali zawodnicy.
Do tego sędziowie byli biali.
I biała, choć biało-czerwona, była na tym meczu publika.
Przyjemnie to wyglądało, wręcz nostalgicznie.
Niestety, diabeł podpowiada, że takich widowisk za dużo to już nie będzie…
Roman Zieliński, fot.NI-FO – dla kontrastu fotka z wrocławskiego meczu Śląsk – Cracovia z lipca 2018 roku, na trybunie zajmowanej przez fanów gości znaleziono takie oto wynalazki z Holandii.
https://sklepkibol.pl/pl/p/bluza-z-kapturem-WKS-Slask-z-czaszka-/115
Zajrzyj na sklepkibol.pl
</section>