Dziś dotarła do nas smutna informacja, której się, niestety, spodziewaliśmy od pół roku. 2 maja, wracając z Warszawy z meczu finałowego o Puchar Polski Lechia Gdańsk – Jagiellonia Białystok wypadkowi uległ nasz kolega, fan Śląska mieszkający w Częstochowie Jacek Wojtkiewicz „Diabeł”.
Dla niego każdy mecz Śląska to był wyjazd. I to wcale nie taki najbliższy.
Wspominając „Diabła” nie sposób nie odnotować rzeczy, której nie zrobił żaden inny kibic Śląska. Otóż 5 lat temu sam wyłożył na jedną z opraw 10 tysięcy złotych.
Zostawił kochającą Go rodzinę, która jakże często jest widywana na meczach Śląska.
red. fot arch rodzinne, „Diabeł” z prawej strony z trzymającym szalik bratem w Opavie.
</section>