Nadeszła tragiczna wiadomość. Wielu z nas zna „Diabła”, kibica Śląska od lat mieszkającego w Częstochowie. Wracając z finałowego meczu o Puchar Polski Lechia – Jagiellonia miał bardzo poważny wypadek. Rozbitą głowę trzeba było operować. Obecnie „Diabeł” jest w śpiączce farmakologicznej, lekarze oceniają szansę na wybudzenie 50 na 50. A jeśli uda się wybudzić, to i tak wcale nie musi to oznaczać, że wszystko będzie w porządku.
Tak dla przypomnienia, pięć lat temu „Diabeł” przekazał 10 tysięcy złotych na jedną z opraw.
Rodzina, która bardzo często jest na meczach Śląska prosi o wsparcie moralne. Wierzących o modlitwę, niewierzących o zwykłe ściśnięcie kciuka.
S-Cz, RZ fot.S-Cz transparent „Diabeł trzymaj się” widziany od strony sektora gości podczas meczu Zagłębie Sosnowiec – Śląsk
</section>