Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Był taki prezes

 Prezesi Śląska ostatnimi laty zmieniają się jak pogoda za oknami. Patrzysz na prezesa, a tam inny, niż ostatnio…
W roku 2002 prezesem Śląska został Bogdan Ludkowski, nie był zbyt długo. Nawet zdążyłem się z nim ściąć, a że numer mi zrobił głupi, to ja mu… uwolniłem powietrze z opon. Po latach podaliśmy sobie ręce, chyba się nawet lubimy.
W międzyczasie Bogdan Ludkowski przestał być prezesem Śląska i wylądował na identycznym lub dość podobnym stanowisku w Polarze Wrocław. I właśnie będąc w Polarze zrobił rzecz, za którą wszyscy kibice Śląska powinni być mu wdzięczni.
Otóż po spadku Śląska do III ligi na Oporowskiej nastał Schetyna. Oczywiście ludzi związanych z Januszem Cymankiem, w tym Ludkowskiego, z klubu się pozbyto. Ale choć zaledwie 5 lat wcześniej Schetyna torpedował powstawanie we Wrocławiu klubu piłkarskiego na najwyższym szczeblu rozgrywek, to teraz, kiedy już został w nim nieformalnym szefem, III liga Schetynę mierziła. Może dlatego, że właśnie zaczął się proces rozstawania rodziny Schetynów z koszykówką.
Co zrobić, żeby Śląsk wydźwignąć z ligi III (która – przypomnijmy to – wtedy dzieliła się na 4 grupy)? Schetyna miał pomysł, jak to zrobić od ręki. „A zrobimy sobie fuzję z Polarem“, który w tym momencie grał w lidze II.
Do fuzji nie dopuścił Bogdan Ludkowski, którzy wyrzucony ze Śląska właśnie do Polaru poszedł.
I dzięki temu na Oporowskiej w roku 2003 nie odbyła się fuzja. I za to możemy Ludkowskiemu podziękować.
Jak?
A znalazłem Bogdana Ludkowskiego na liście wyborczej Konfederacji. Gdzieś tam na dalekim, 12 miejscu.
Roman Zieliński. fot. coperova4

https://sklepkibol.pl/pl/p/koszulka-T-shirt-smierc-wrogom-Ojczyzny-Slask-Wroclaw/109
Zajrzyj na sklepkibol.pl

Ceneo
							</section>