Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Bezpieczeństwo 10/10

 W rocznicę rosyjskiego wbicia noża w plecy walczącej z Niemcami Polsce miałem honor być uczestnikiem dziwnego wydarzenia. Dziwnego, bo prywatne zapalenie zniczy pod Pomnikiem Ofiar Katynia we Wrocławiu, na które przybyło troszkę ponad 20 osób pilnowało… mniej więcej tylu policjantów. Mundurowych i tajniaków.
O tyle dobrze, że pilnowali na odległość, nie wysiadając z samochodów. Taki niby przypadkowy spęd policyjnych aut w okolice pomnika.
Zlitowała się natomiast nad nami natura. Choć tuż przed godziną 19:39 nad Wrocław nadciągnęły bardzo ciemne chmury i groziło ich oberwaniem, to w okolicach Panoramy Racławickiej popadało trochę tylko przed umówionym spotkaniem.
Jacek Międlar powiedział parę słów o obrazie katyńskim jaki jest przedstawiony na pomniku pod którym się zebraliśmy. Że rozstrzelana czaszka symbolizuje nie tylko sam Katyń, ale również dzieje Polski ostatnich lat, gdy była i wciąż jest sowietyzowana. Odmówiono również modlitwę za tych, którzy polegli z rosyjskiej ręki, poleciały także hasła „raz sierpem, raz młotem w czerwoną hołotę“ czy „precz z komuną“.
Na zdjęciu osoby, które nie boją się pokazania swoich twarzy i zgodziły się na upublicznienie, a które postanowiły uczcić pamięć Polaków zamordowanych przez sowietów po najeździe Rosji na Polskę 17 września 1939 roku pod Pomnikiem Ofiar Katynia o symbolicznej godzinie 19:39.
RZ, fot. JM

sklepkibol.pl

Ceneo
							</section>