Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Afryka dzika

 896 kibiców Pogoni odnotowano we Wrocławiu na meczu dwóch liderujących drużyn.
Już przed meczem było wiadomo, że popisu wirtuozerii w tym spotkaniu nie będzie. Skąd? Z prognozy pogody. Ponad 30 stopni, w słońcu ponad 40, na stadionie osłoniętym od wiatru… Można było stawiać w której minucie piłkarze oklapną z sił.
Czarny to naszym ulubieńcem nie jest, ale kto miał biegać w afrykańskiej pogodzie jak nie Murzyn? Zatem patrzyliśmy na Murzyna z nadzieją, że będzie robił to, co potrafi, czyli biegał. I już wydawało się, że to strzał w 10, bo akcja z 3 minuty, gdy Murzyn nie tylko wyprzedził obrońcę Pogoni, ale jeszcze celnie podał…
Po kwadransie Murzyn wtopił się w resztę zespołu. A bieganie reszcie ekipy sprawiało spore trudności. Niestety gotowanie mózgów wpłynęło również myślenie, czego dowody mieliśmy przy obu bramkach Buksy. Pierwsza – na szczęście słusznie nieuznana – wynikała z fatalnego błędu Putnocky-ego, który podał piłkę rywalowi, druga to totalna olewka trzech graczy znajdujących się w pobliżu Buksy, gdy ten wywalczył sobie futbolówkę.
W II połowie mecz nabrał rumieńców dopiero po zejściu innego naszego asa – Exposito. No, może słońce wówczas zaczęło mniej przypiekać.
Sumując Czarną Perłę – za tą jedną, jedyną akcję ma dziś u nas rozgrzeszenie za cały mecz.

Na trybunach – hasło odnoszące się według jaj autorów do rocznicy wybuchu II WŚ, „Nim Hitler runie – śmierć komunie”. Na sektorze D biało – czerwona kartoniada. Pogoń z transparentem „Spalone wsie, zniszczone miasta i miliony zamordowanych. Niemieccy zbrodniarze, Polacy wam nie zapomną 1939-1945”. Zarówno Śląsk jak i Pogoń z flagowiskiem.
Remis 1-1 spowodował, że Śląsk utrzyma pozycję lidera, ale ten rezultat nie został przyjęty na trybunach z entuzjazmem. Apetyty przed pojedynkiem były o wiele większe, pełne tym razem trybuny nie wzięły się znikąd.
red, RZ, G-K, AP, Janek, AX, BZ, BK, fot FAF, TT, SO NI-FO

Zajrzyj na sklepkibol.pl

Ceneo
							</section>