Mamy problem. Jak zwykle gdy nie wiadomo o co chodzi, to wyłazi jedynie słuszny powód kłótni wszelakich – kasa. Wielka kasa. A problem nie jest nasz w sensie redakcja Fana, kibole Śląska, mieszkańcy Wrocławia, lecz w sensie najszerszym: albowiem dotyczy nas, Polaków. Już chyba wszyscy, choćby powierzchownie interesujący się polityką, widzą, że żydom chodzi o oskubanie Polski.
Oczywiście, że 65 miliardów dolarów za urojone długi to jest temat najważniejszy. O ile nie bilion złotych, bo ostatnio zaczęli brzęczeć o takiej kwocie. Ale oni nas doją i bez tych pieniędzy za „mienie bezspadkowe”.
Jak wyrywają polską kasę? Muzeum żydów w Polsce „Polin” dostaje z polskiego budżetu 8 milionów złotych rocznie. W tym żydowskim muzeum odbywają się antypolskie sabaty. Ostatnio w nim goszczono polakożercę o nazwisku Bilewicz. Tego Bilewicza państwo polskie „wspomogło” kwotą 2 milionów złotych, a on judzi przeciwko Polakom. Kochający żydów minister kultury, Gliński, obiecał 100 milionów złotych na żydowski cmentarz. Polski rząd już wspomina o sfinansowaniu kolejnych dwóch muzeów związanych z żydami. Powstania w getcie i Chasydów.Nuworysz polityczny, nasłany z Izraela komandos, imć Daniels, zażyczył sobie eksterytorialności obozu w Auschwitz. Polska wypłaca co miesiąc kilka tysięcy emerytur Izraelitom siedzącym w swoim kraiku wielkości polskiego województwa. O takich drobiażdżkach jak kasa na utrzymywanie Majdanków, Gros-Rosenów, żydowskich cmentarzy (w samym Wrocławiu mamy dwa) już nawet nie ma co wspominać. Ile mamy w Polsce synagog? Z czyich pieniędzy były remontowane? Skąd ciągną kasę gminy żydowskie?
Ciągną kasę od nas, a za te polskie, wyrwane z polskich kieszeni złotówki judzą przeciwko Polsce i Polakom.Kto śmie o tym mówić natychmiast staje się antysemitą.
Cofam wypowiedziane słowa
W książce „Jak pokochałem Adolfa Hitlera” zawarłem tezę, że w Jedwabnem zdarzyło się co następuje:
1. We wrześniu 1939 gdy wschodnie ziemie Polski zostały najechane przez sowietów, żydzi witali Rusków niczym wybawicieli. Żydzi, którzy byli obywatelami Rzeczypospolitej, żyli na tych terenach kilkaset lat i winni byli lojalność wobec państwa polskiego, stawiali bramy powitalne najeźdźcom.
Tak było.
2. Później żydzi czynnie współpracowali z sowietami i typowali tych Polaków, których się chciano pozbyć. Najczęściej kończyło się to dla Polaków wywózką na Sybir.
Tak było również.
3. W 1941 roku, gdy Niemcy ruszyli na sowietów, ci tak szybko uciekali, że żydzi nie zdążyli się zabrać z nimi.
Tak było nie do końca, gdyż szczególne żydowskie indywidua jednak zdążyły zniknąć. Ale większość została.
4. Gdy po 22 czerwca 1941 po sk…synach rodem z Rosji nie pozostał już ślad, a współpracujący z Rosjanami żydzi zostali, to niektórym puściły nerwy i przy okazji puścili z dymem stodołę. Wraz z żydami.
Tu muszę się przyznać do błędu. Owszem, stodoła spłonęła. Owszem, z żydami. Na pewno nie było ich w tej stodole tylu, ilu doliczyli się sami żydzi już po wojnie. Stodoła nie była w stanie pomieścić półtora tysiąca osób, prawdopodobnie było tam tylko 10% tej liczby.
Na pewno Polacy byli obecni przy tym puszczaniu żydów z dymem. Jednak szczątkowe badania (na poważniejsze nie pozwolili żydzi, a Polska ustami ministra sprawiedliwości w 2001 roku zakazała dalszego prowadzenia wykopalisk archeologicznych) udowadniają, że za paleniem żydów w stodole jest odpowiedzialny oddział SS. Polacy stanowili jedynie zapędzoną na miejsce widownię. Cofam sugestię, że to Polacy byli sprawcami wydarzeń z Jedwabnego. Jeśli ktoś uważa, że jest inaczej, polecam wykłady Leszka Żebrowskiego. Fantastycznie opisuje ujawnione okruchy wiedzy na temat tego, co się wydarzyło w Jedwabnem, jak do aktu spalenia doszło, kto był za nie odpowiedzialny i jakie były późniejsze wydarzenia związane z tym miejscem, i z niektórymi ludźmi żyjącymi w tamtych czasach w tamtej okolicy. W tym – żydów, którzy przeżyli.*
Tytuł
Określenie „żydzi do Gazy” nie jest, niestety, moje. Nie wpadłem na takę grę słów i znaczeń, nad czym serdecznie ubolewam, bo uwielbiam takie wieloznaczności. Ściągnąłem od Ziemkiewicza. Gaza to strefa Izraela, wąski pasek ziemi przylegający do Egiptu i Morza Śródziemnego, zamieszkały przez Palestyńczyków.
Ostatnio dużo czytam i słucham o kwestiach żydowskich. Nie ukrywam, że ze sporym rozbawieniem, bo okazuje się, iż wiele osób nagle przejrzało na oczy w kwestii żydowskiej i to, co do niedawna uważali za „co najmniej przesadę”, obecnie uznają za objaw żydowskiego zaprzaństwa.
Nagle problem z żydami zaczęli zauważać celebryccy dziennikarze, część polityków i mnóstwo blogerów. A jakie rzeczy wychwytują obecnie zwykli użytkownicy internetu… Serce rośnie. Nagle nawet lewacka wikipedia stanowi źródło wiedzy o żydowskich kłamstwach i wiarołomstwie.
Część celebrusiów po mniej lub bardziej piętnujących żydów wypowiedziach, stała się obiektem ataków samych żydów. Co jeszcze zwiększa u nich sceptycym wobec nacji liczącej pieniądze. Ale to już problem samych żydów.
Roman Zieliński, fot. wykop.pl, niepoprawni.pl
* nie zmienia to faktu, że jest w tej książce opisane kilka innych, ciekawych przypadków, które żydzi koniecznie chcą ukryć przed światem. Jak choćby zbrodnie na Palestyńczykach, których dokonali późniejsi… premierzy Izraela.
</section>