Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Wyjazd do Izraela

 Właśnie zbliżamy się do 50 rocznicy jednego z niewielu momentów w historii naszego kraju, za który można czerwone bydło pochwalić. Sowiecka polskojęzyczna partia komunistyczna zdecydowała się na wydalenie w 1968 roku z Polski części mniejszości narodowej. Żydowskiej mniejszości. Faktem jest, że partia naprawiała sama po sobie, bo to na pancerzach sowieckich czołgów przyjechali z Rosji wyrzucani później żydzi, jak i wyrzucający, ale przynajmniej jeden element antypolskiej układanki został z Polski wydalony.
Skąd wiadomo, że żydzi mogą być problemem? Z historii. Każda mniejszość potrafi nawywijać, a jak bardzo, to wychodzi w chwilach najtrudniejszych. Niemiecka V kolumna dała się nam we znaki w 1939. Tragiczna dla nas była rola mniejszości narodowych w rozbiorach Polski w końcówce XVIII wieku. O serdecznym witaniu najeźdźców we wrześniu 1939 tak na zachodzie, jak i wschodzie kraju przez żydów, Ukraińców czy Białorusinów napisano wiele tekstów. Ale o chęci stworzenia dla żydów „wolnego miasta Białystok” czy domagania się dwupaństwowości lub wręcz własnego państwa w obrębie Polski powracającej na mapę po I Wojnie Światowej, już się nie mówi prawie wcale.
Chichotem historii jest fakt, że do likwidacji żydów przez Niemców przyczynili się sami żydzi, bowiem uznali ideę gett za początek własnej eksterytorialności, a Niemcy po zgromadzeniu ich w owych gettach mieli później ułatwioną robotę przy eksterminacji. O strasznych skupiskach, które się okazały przedsionkiem do królestwa Abrahama chętnie opowiadają, ale o tym, że sami się do nich wpychali mając w tym własny interes, to już milczą. Co ciekawe – my też milczymy.
O tym, że mieszkająca na terenach polskich społeczność żydowska wcale nie musi być lojalna wobec Polaków wiadomo było od zawsze. A najmocniejszym dowodem na takie postrzeganie żydów przez naszych przodków był rok 1920. W czasie Bitwy Warszawskiej, gdy Moskale byli już niedaleko polskiej stolicy postanowiono internować kilkanaście tysięcy żydów będących w Wojsku Polskim. Wsadzono ich do obozu w Jabłonnie 16 sierpnia. Bitwa trwała wtedy w najlepsze i każdy uzbrojony człowiek się liczył, ale lepiej było nie mieć nikogo, niż posiadać wśród wojska osobników, którzy nie tylko mogli stchórzyć, ale wręcz istniało podejrzenie, że zdradzą.
Dlatego fakt, że w 1968 roku pozbyto się elementu podwójnie niepewnego dla polskiej państwowości jest czynnikiem dobroczynnym dla przetrwania Polski. Dlaczego podwójnie niepewni? Bo nie tylko różniliśmy się narodowościowo, ale do tego była to hołota ściągająca nam obce, komunistyczne wzorce. O tym, że byli nastawieni antypolsko mamy zresztą dowód. Po tym, jak wylądowali w Izraelu, niemal natychmiast Izrael stał się antypolski. Tak zaczęto wychowywać tamtejszą młodzież. Wcześniej tego nie było.
Jaruzelski powinien wisieć. A już na pewno nie powinien być chowany z honorami w polskiej ziemi. Ale akurat to, że pozbył się z Polski żydów*, to akurat mu trzeba oddać jako zasługę dla narodu polskiego.
Roman Zieliński, fot. jarek.kefir.org – zdjęcie pokazuje, że żydzi, nawet ci ortodoksyjni, potrafią być nielojalni nawet wobec własnego państwa.
* Oczywiście, Jaruzelski nie był inicjatorem wyganiania żydów. Za cwany był i za tchórzliwy, by się za to zabrać samoistnie. Ale stał się twarzą całej operacji.

Ceneo
							</section>