Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Tylko Włochy

 Miśka z Krakowa poznałem dawno. Na długo przed jego najsłynniejszym wyrokiem za rzut nożem w Dino Baggio. Małolat robił dobre wrażenie, ale życie mnie nauczyło, że takich robiące dobre wrażenie jest wielu i znakomita większość po czasie gdzieś przepada, znika.
Misiek nie zniknął. Co więcej, wyrósł na numer 1 na Reymonta.
Chyba się lubiliśmy, choć żadne jakieś tam bliższe kontakty nas nie łączyły. Powiedzmy tak: nieco inne zainteresowania.
Jego ostatni numer, czyli zniknięcie tuż przed falą aresztowań jego grupy był szeroko komentowany w całym środowisku. A w zasadzie – w kilku środowiskach.
Antyle – podpowiadali „dobrze poinformowani”. Niektórzy wskazywali kierunek dalekowschodni.
Jednak Misiek to nie pierwsza liga. To nie Kulczyki, Krauze czy choćby Przywieczerskie. Media właśnie podają, że Miśka trafiono we Włoszech, niedaleko Rzymu. Czyli niemal najbliżej, jak można. A w zasadzie „na starych śmieciach”, wszakże zgoda Wisły z Lazio nie zrobiła się sama…
Roman Zieliński, fot. arch. fb

Ceneo
							</section>