Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

SposĂłb na bombÄ™

 Świat futbolu, świat artystów, a nawet świat chuligaństwa – we wszystkich znajdą się celebryci i tacy, którzy aspirują do bycia celebrytami. Wtykają twarz przed każdą napotkaną kamerę, a ich marzeniem jest by latali za nim paparazzi.
I po to, by wejść na top zainteresowania nie cofną się przed niczym. Im głośniejszy skandal, tym lepiej.
Obecnie na ustach wszelkich możliwych skandalistów znajduje się tytuł filmu „Kler”. Bo treść filmu najlepiej określić słowami „jazda z sukienkowymi”.
Smarzowski, reżyser filmu, lubi jeździć po bandzie. To go w jakiś sposób usprawiedliwia. Nakręcając „Drogówkę” raczej już nie może liczyć na pobłażliwość przy jakiejkolwiek kontroli drogowej. „Wołyń” został zakazany przynajmniej w części Ukrainy. Smarzowski skandalami stoi. „Kler” z założenia miał nie odstawać od tego stereotypu.
Generalnie w wojence zdegenerowanych celebrusiów artystycznych z klerem bliżej mi do tych ostatnich, co nie oznacza, że nie widzę krycia współpracowników bezpieki, pedofilstwa czy żądności kasy u części przedstawicieli stanu duchownego. Jednak dla artystów chcących wywołać nie jakiś tam nasz, mały, polski skandalik, lecz aferę międzynarodową mam propozycję. Sprawdzi się na sto procent. Sto. Nie 99 i pół. Sto.
Zróbcie taki film w którym będziecie jeździć po bandzie, tyle że nie z księdzem i krzyżem, lecz z Mahometem i półksiężycem. Albo jeszcze lepiej – z rabinem i gwiazdą Dawida.
Powodzenia.
Roman Zieliński, fot. zmianynaziemi.pl

Ceneo
27+