Sporo fanów Śląska zrobiło sobie w sobotę wypad do Krakowa. Rzadka to była okazja zaliczenia w jednym mieście dwóch meczów dwóch zgód. Najpierw o godzinie 16 z ziomkami z Lublina zaliczono mecz na Hutniku, następnie o 20:30 wraz z ziomkami z Gdańska obejrzano z sektora gości stadion Wisły.
Dlaczego na tym pierwszym spotkaniu doliczono się tylko około 100 osób z Wrocławia? Chętnych było znacznie więcej, lecz uwagi na ograniczenia na Hutniku, do Lublina powędrowało zaledwie 360 biletów. Tam ciśnienie na wyjazd na Nowej Huty było niesamowite, lecz mimo to odstąpiono aż setkę wejściówek Śląskowi. *
Z wejściem na mecz na Wiśle kłopotów nie było.
Oba spotkania zaliczyły flagi Śląska „plamka” oraz „Trójkąt” i „PDW”.
RZ, Ż, B, fot. Lechia Karwiny – sektor gości na stadionie Wisły w ostatnią sobotę.
* Tu kłania się niegdysiejszy wyjazd do Warszawy na Konwiktorską, kiedy z Lublina na nasz mecz organizowano pociąg specjalny, a pewien pracownik na Oporowskiej wypisywał na Fanie komentarze w stylu „po co im dawać wejściówki, kim oni są dla nas”. Oczywiście robił to anonimowo, ale sprawa się wydała gdy zbanowaliśmy numer IP i się okazało, że to był numer identyfikacyjny jego klubowego komputera.
</section>