Aby mieć zdanie wyrobione w jakimkolwiek temacie, trzeba mieć przynajmniej podstawowy zasób wiedzy o danej kwestii. Inaczej lepiej nie zabierać głosu, gdyż łatwo wyjść na durnia.
Żeby stwierdzić, czy taka inwestycja, jak Centralny Port Lotniczy jest sensowna, trzeba mieć pojęcie o geologii (na jakim gruncie robić lotniska), hydrologii (czy ów grunt z czasem nie zostanie podmyty), stosunkach własnościowych (jak łatwo będzie pozyskać interesujące inwestorów tereny – pod samo lotnisko, pod drogi dojazdowe, pod kolej), a przede wszystkim o prognozach rozwoju rynku lotniczego w tym rejonie Europy. I o kilku innych dziedzinach.
O żadnej z wymienionych rzeczy nie mam pojęcia. Najmniejszego. Zatem jeśli powiem coś na temat planów powstania centrum lotniczego w centralnej Polsce, to mogę zaufać jedynie intuicji.
Jeśli o Centralnym Porcie Lotnictwa źle mówi totalna opozycja, to w zasadzie nic nie oznacza. Bo totalna opozycja będzie protestować przeciwko PiS-owi niezależnie, czy PiS będzie robił rzeczy genialne, czy głupie.
Ale jeśli bardzo źle o polskim projekcie wypowiadają się Niemcy, a według jednego z moich kolegów, zainteresowanego tematem, przebywającego w Niemczech, w takim właśnie tonie o CPL wypowiadają się ich media głównego nurtu, to znaczy, że taki projekt narusza niemieckie interesy.
A to oznacza, że na tym można nieźle zarobić. I że taki projekt może stanowić problem dla Szwabów. Zatem na 100% jest czymś, w co powinno się zainwestować.
degrelle, fot. rafmuseum.org
Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl