Dzień Wojska Polskiego jest wybrany idealnie. Jako pamiątka po odparciu komunistycznego zalewu. Oczywiście lewactwo z tej okazji przemyca hasła w stylu „nigdy więcej wojny”, dodając przy okazji, że wojna to zło. Największe z możliwych.
Wojna jest generatorem ludzkich nieszczęść niewątpliwie. Ale my, Polacy, musimy pamiętać, że to własnie wojna, pierwsza światowa, okazała się zbawieniem dla polskiego istnienia państwowego. Gdyby nie to, że 100 lat temu wojna sponiewierała Niemców i Austriaków, a wojna wewnętrzna spowodowała rozpad imperium rosyjskiego, to Polska nie odzyskałaby suwerenności. Piłsudski, Dmowski, Paderewski są symbolami odrodzenia Polski po 123 latach od zniknięcia Ojczyzny z map świata, lecz nie mogliby tego dokonać, gdyby nie Wielka Wojna.
Hasło „nigdy więcej wojny” jest ładne. Takie pokazujące jak to jego głosiciel dba o dobro i bezpieczeństwo słuchającego. Alenie tylko bezpieczeństwo jest ważne i istotne.
Są tacy, którzy dla świętego spokoju mogą zrobić wszystko. Nawet w obozie zostaną kapo. Ale dla wielu niepodległość jest dużo ważniejsza.
RZ
</section>