188 kibiców Śląska zameldowało się na sektorze gości w Szczecinie na meczu z Pogonią. Obok znajdowało się dodatkowo 4 osoby z KKN-u. Po meczu wszyscy mieli uzasadnione pretensje do piłkarzy reprezentujących Śląsk.*
Niektórzy mający pretensje i tak widzieli ten lepszy Śląsk. Bo to, co się działo w I połowie, to dopiero była rozpacz z wrocławskiego punktu widzenia, a I połowy to znaczna część fanów WKS-u nie oglądała, bo dojazd był zbyt późny.
Warto odnotować, że do sektora gości podeszli dwaj zawodnicy Pogoni: Lasza Dwali i Tomasz Hołota. Miły gest.
Tłumaczył się trener Tadeusz Pawłowski. Szkoleniowiec nie jest zbudowany postawą drużyny, ale sam jest sobie winien. Wziął na garba coś, co go przerasta i do tego nie potrafi huknąć na leserów reprezentujących jego klub.
Kibicowsko na meczu niewiele się działo. Pogoń jak na swoje możliwości nie zabłysła, cóż taki rywal jak Śląsk w świąteczne popołudnie nie okazał się magnesem. Śląsk podobnie, bez rewelacji. Na płocie gości zawisły 3 flagi: Trójkąt, W delegacji i KKN-u. Oraz dwa transparenty.
Sportowo – interesujące jest zestawienie zawodników, którzy grając w jednym klubie wcześniej występowało w drugim. Co ciekawe gole dla Śląska zdobyli Celeban i Robak z kartotekami szczecińskimi, a bramka na 3-1 dla Pogoni to zasługa Hołoty, swego czasu z Wrocławia.
Oprócz tego byli jeszcze Słowik, Zwoliński, wspomniany Dwali oraz kontuzjowani Fojut i Lewandowski.
Konsekwencje meczu są takie, że Pogoń nas wyprzedziła w tabeli i aby zostać po 30 kolejce na 12 miejscu, ostatnim dającym handicap 4 meczów u siebie, trzeba w spotkaniu z Koroną zdobyć minimum 1 oczko. Porażka automatycznie degraduje nas na pozycję 13. Przy czym remis tej 12 pozycji nam jeszcze nie zapewnia, trzeba przy nim liczyć na korzystne rozstrzygnięcie w spotkaniu Piasta z Termaliką (czyli remis) lub porażkę Pogoni w Warszawie i 1 ewentualnie X we wspomnianym meczu Piasta z Niecieczą. Robi się nieciekawie.
KS-PS, B, F-M, N, RZ, fot. Trzepacz
</section>