Polskojęzyczne media na usługach Niemców chwalą ludzi Rafała D. Jakżeby mogli nie chwalić wybrańców kogoś, komu sami dali Niemiecką Nagrodę Narodową. Według tychże mediów pedał startujący w wyborach na prezydenta Wrocławia z poparciem Rafała D. ma taką przewagę nad konkurentami, że zostanie prezydentem już w I turze wyborów. Musiałby otrzymać ponad 50 procent głosów, co oczywiście jest mrzonką.
Sporo osób zadaje nam pytanie na kogo będziemy głosować 21 października. Za całą redakcję się nie wypowiadam, podam jedynie swój typ.
Gdyby startował Jacek Międlar, wówczas sprawa byłaby jasna. Jednak skoro nie ma Międlara, zatem w I turze oddam głos na Zbigniewa Jarząbka.
Szanse Jarząbka, podobnie jak paru innych z 10 kandydatów są żadne. Jednak I tura wyborów prezydenckich jest jedyną szansą zadeklarowania swoich faktycznych poglądów bez konieczności „wybierania mniejszego zła”. Czas na „mniejsze zło” będzie w II turze.
Zbigniew Jarząbek poglądy na gospodarkę ma wolnorynkowe. Społecznie jest konserwatystą. Tłumacząc na język codzienny: gdyby przypadkiem został wybrany prezydentem, to nie byłoby pomników arlekina za milion złotych ani fotek amerykańskiej panny lekkich obyczajów za pięć milionów złotych. Ani żadnych imprez typy Word Games, na które nasze miasto wyrzuciło w błoto kolejne walizy złotówek. Nie byłoby również dofinansowań do marszów pedałów.
Ponieważ Jarząbek jest negatywnie nastawiony do imigracji, zatem na pewno nie będzie łaził po „domach modły”, które w rzeczywistości są utajnionymi meczetami. I wątpliwe, by jako przedsiębiorca, oddawał kamienice Gminie Żydowskiej za symboliczną złotówkę, jak to robił dotychczasowy prezydent Rafał D.
Wśród 10 kandydatów zgłoszonych do wyścigu o fotel prezydenta Wrocławia nie widzę lepszego.
Roman Zieliński, fot. J.Karwowski PAP – na zdjęciu obecny jeszcze prezydent Wrocławia na ulicach naszego miasta w marszu dla żydów.
</section>