Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Mistrzowie zakłamania

 O tym, że media typu TVN, Głos Tel Awiwu czy Radio Zet łżą, wie każdy interesujący się polityką i mający w miarę zdroworozsądkowe podejście do tematu. Oni łżą ogólnie antypolsko. Fakt czy Onet będą łgały w kwestiach niemieckich. I tak dalej i tym podobne.
Generalnie załganych mediów nie dotykam, nie oglądam, nie słucham. Niestety, część mediów stojących po drugiej stronie barykady żywią się syfem wypływającym od fałszerzy informacji i sami się nakręcają (w odpowiedzi na artykuł/ program upubliczniony w – tu nazwa – oświadczamy…). W ten sposób promują lewactwo. W życiu bym nie wiedział, co jest napisane w Głosie Tel Awiwu, gdyby nie szeroki opis tego z mediów które słucham i oglądam.
Ale także niektóre wpisy/ komentarze na normalnych stronach są zainfekowane syfem płynącym ze ścierwnych mediów. I właśnie na Fanie podczas moderowania komentarzy spostrzegłem jedną ciekawą rzecz, której dotychczas nie wychwyciłem.
Jeśli chce się Wam wdrożyć w temat dokładnie, to zapraszam do przeczytania wpisów Czytelników pod artykułem „Trzy litery”. Znajduj się tam ciekawa interpretacja „braku demokracji w Polsce”. Jako braku demokracji podano przykłady, które mną wstrząsnęły. Nawet nie dlatego, że przytoczył je Czytelnik, który sposobem wysławiania się udowadnia, że sztuka operowania słowem nie jest mu obca. Ale dlatego, że tak naprawdę owe „dowody” są zaprzeczeniem wygłaszanych tez.
Zmanipulować można nawet najinteligentniejszego. Lecz pokazać coś, co jest totalnie sprzeczne z zakładaną tezą i uznać za to dowód za tej tezy potwierdzenie jest sztuką. A najgorzej, o zgrozo, znaleźć zrozumienie… Powiem szczerze. To artyzm propagandy.
Jakie to konkretnie przykłady?
Za brak demokracji uznano barierki przed Sejmem w czasie kodziarskich demonstracji oraz obrady w Sali Kolumnowej Sejmu w grudniu 2016.
Barierki: Władza pozwala na demonstracje antyrządowe. Te demonstracje mają zamiar wleźć do gmachu Sejmu. Demonstranci nawołują do totalnej anarchii. Do dokonywania czynów zabronionych. Władza nie zamyka i nie wywozi protestantów, lecz osłania gmach barierkami. I te barierki są dowodem na to, że nie ma demokracji.
Sala Kolumnowa: obradowano w niej nie dlatego, że ktoś miał taki kaprys, lecz dlatego, że na sali plenarnej kaprys blokowania mównicy mieli PO-mani i Nowośmieszni. Totalni narobili bajzlu, wywołali w Sejmie stan anarchii, przez co niejako zmusili większość Kaczyńskiego do zmiany miejsca obrad, a w zasadzie głosowań. I to przeniesienie, zdaniem anarchistów, jest dowodem na państwo dyktatorskie.

Coraz dalej mi do PiS-u. Coraz więcej mnie różni od ich wizji świata, ale nie o tym jest to artykuł, jaki o błędach formacji rządzącej jeszcze powstanie. Sprzeczne logicznie jest używanie argumentu „braku demokracji” i podawanie przykładu, w którym państwo zamiast zlać i spałować warchołów pozwala im warcholić, a jedyne co robi to próbuje się od warchołów odseparować.
I boli mnie to, że na tak dobrane argumenty ktokolwiek daje się nabrać.
Roman Zieliński, fot. wykop.pl

Ceneo
							</section>