Punktu brakuje Miedzi Legnica, by świętować awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Po wygranej z Pogonią Siedlce do pełni szczęścia brakuje tego jednego punkcika, a do rozegrania zostają Miedzi dwa mecze.
Dzisiejszy dzień dla Miedzi zaczął się od dobrej wiadomości. GKS Katowice prowadząc na 10 minut przed końcem meczu z GKS Tychy, przegrał 1-2 i w zasadzie wypadł z walki o awans, a na pewno stracił praktycznie szanse na dogonienie Miedzi. Później jeszcze Wigry poległy ze Stomilem i krąg mogących wyprzedzić Miedź zawęził się do Zagłębia Sosnowiec, Stali Mielec i Chojniczanki. Przy czym Stal grała równolegle z Miedzią i w pojedynku u siebie z Bytovią prowadząc 2-0… w samej końcówce straciła gola na 2-2. Zatem po sobotniej batalii Miedź nie awansuje tylko w jednym przypadku. Jeśli przegra dwa mecze (z Chojniczanką u siebie i w Niepołomicach), a Zagłębie oraz Chojniczanka wygrają po dwa spotkania. Możliwe? Tylko w teorii.
Obecny szczyt tabeli na dwie kolejki przed końcem sezonu:
1. Miedź 59
2. Zagłębie 55
3. Chojniczanka 53
4. Stal Mielec 51
Rachunek prawdopodobieństwa mówi, że brak awansu jest nieprawdopodobieństwem. Łatwiej trafić zero w ruletkę.
Miedzi awansu życzymy wszyscy. Wielu będzie się wybierać na zaplanowaną na po meczu z Chojniczanką fetę. Tu uwaga – z Legnicy dochodzą informacje o hurtowym wykupie wejściówek i wątpliwe, by były w sprzedaży jeszcze w dniu meczu, czyli w przyszłą niedzielę. Niektórzy fani Śląska ściskają kciuki za Chojniczankę, zwłaszcza ci z Oławy. A sporo z nas będzie się cieszyć, jak do ligi obok Miedzi awansuje Zagłębie Sosnowiec.
AP, RZ, fot.hazardbeztajemnic.pl
</section>