Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Lipa kielecka

 Znakomita większość kibiców Śląska dotarła na mecz w Kielcach z Koroną pod koniec pierwszej połowy. Wcześniej byłą grupka około 20 osób i 30 fanów z KKN-u z dwiema swoimi flagami.
Nie widziała zatem znakomita większość ani bramki, która Śląskowi sprezentował ślepy los + kielecki bramkarz + instynkt Robaka.
Nie widzieli także doskonałej interwncji Celebana ręką, której nie widział niemal nikt. Niestety dobie VAR ręka na polu karnym nie umknęła i po karnym zrobiło się 1-1.
VAR się Ślaskowi wyrównał, bo tuz przed przerwą miejscowi strzelili gola na 2-1. I ten z pewnością byłby uznany, lecz na szczęście po interwencji VAR został anulowany.
Druga połowę oglądali już wszyscy sympatycy wrocławskiej jedenastki (ok 180, w tym parę osób z Lublina) oznakowani dwiema flagami, oprócz „Trójkąta” – „W delegacji”.
Szkoda porażki 1-2, bo Śląsk w tym chaotycznym meczu wcale nie był gorszy. Ale wynik ostatecznie jest niekorzystny. Dawno WKS nie przegrał na wyjeździe, ostatni raz w Szczecinie 2 kwietnia. Seria skończyła się w Kielcach. Zostajemy z 4 punktami w dolnej strefie stanów średnich.
Kibice miejscowych poza paroma bluzgami na Śląsk nie zabłysnęli.
red, F-M, B, fot. NI-FO

Ceneo
							</section>