Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Liga Niepotrzebnych

 Pazerność obok bukmacherki zabija futbol. Po całkiem udanych pomysłach z lat 60-tych ubiegłego wieku i wcześniejszych, gdy wymyślono rozgrywki o europejskie puchary w piłce klubowej i mistrzostwa globu oraz kontynentalne w grach reprezentacyjnych, teraz przyszła epidemia kolejnych rozgrywek.
Po turniejach kadr najlepszych na poszczególnych kontynentach i rozgrywkach najlepszych na kontynentach drużyn klubowych, teraz zaserwowano nam coś, co w założeniu ma zastąpić spotkania towarzyskie.
Wiadomo, mecze towarzyskie to sobie każdy może ustalić sam. A po co ma sam sobie ustalić i sam na tym łoić kaskę, skoro można to zrobić instytucjonalnie i kasa pójdzie do koryta decydentów?
Zachłanność piłkarskich działaczy jest olbrzymia nie tylko na szczeblu międzynarodowym. W Polsce jest identycznie, że wystarczy wspomnieć sławetny Puchar Ligi, którego ostatnią edycję wygrał Śląsk w meczu o puchar wójta z Odrą Wodzisław. Żenująca frekwencja spowodowała dyskredytację rozgrywek, jednak można być pewnym, ze prędzej czy później ktoś sobie o tych rozgrywkach „przypomni”.
Kiedyś mecz to było święto. Teraz coraz częściej dochodzi do sytuacji, w której dany zespół jest zmuszony grać z kimś dwa razy w ciągu niewielkiego odstępu czasu na tym samym boisku, co np. w Polsce jest konsekwencją przerobienia ligi z 30 na 37 kolejek. Meczów porobiono całe mnóstwo, zatem aura świąteczności z nich spada. Tak jest w lidze, tak jest z kadrą PZPN-u, tak jest w Europie i na świecie. Liczą się tylko wpływy.
To taki komentarz do śmiesznego meczu kadry PZPN we Włoszech i kolejnej, niedługiej już potyczki z Irlandią.
Andrzej P, RZ, fot. fishki.pl

Ceneo
14+