Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Krok do wojny

 Nie wiem, jak na życie zarabia Piotr K. „Klima”, kibol dopingujący Amikę Poznań jako młynowy. I – być może – to zdanie jest najistotniejszym w całym poniższym wywodzie, choć intuicja podpowiada, że kluczowym zdaniem jest poniższe:
Politycy PiS właśnie weszli na drogę samozagłady.
Jest tak: my jako kibole daliśmy pretekst do tego, uznać nas za wroga publicznego. Strzelanie rakietami do ludzi, jakie Cracovia urządziła sobie podczas derbów nie spowodowało poważniejszych obrażeń, lecz uruchomiło wyobraźnię. To jeszcze było do przyjęcia, gdyż celem była wyselekcjonowana grupa osób o poglądach, które nie pozwalają się skarżyć na taki stan rzeczy. Wśród tych 700 fanów Wisły w których skierowane były rakiety skarżenie się jest niedopuszczalne.
Czy w Warszawie na finale Pucharu Polski rakietami w kierunku legionistów strzelali fani tejże Cracovii, tego nie wiem, ale plotka tak głosi. Jednak między strzelaniem na stadionie przy ul Kałuży w Krakowie a strzelaniem na Narodowym w Warszawie istnieją dwie zasadnicze różnice. W Krakowie cel był wyselekcjonowany. W Warszawie na mecz Legia – Arka lazł kto chciał. Ponadto w Krakowie strzelanina była widziana przez zwykły tłum. Tymczasem w Warszawie widzami całej sytuacji byli dość istotni politycy, którzy w tłumie do którego strzelano mieli znajomych, czasem być może – rodziny, a już na pewno – znajomych znajomych.
Kolejnym pretekstem były wydarzenia w Poznaniu. Choć tak w rzeczywistości nic się tam nie stało, ale… właśnie. Jest pewne „ale”. Wydarzenia z Warszawy i z Poznania widziała cała Polska, bo akurat te mecze były pokazywane w ogólnodostępnej telewizji.
Święte głosy oburzenia spowodowały natychmiastową reakcję polityków. Już następnego dnia rozpoczęło się polowanie. W Krakowie i Chorzowie policja zaczęła wyciągać ludzi z domów. Oraz w Poznaniu.
Tu dotykamy innego zagadnienia
Dlaczego w Krakowie i Chorzowie? Bowiem w tych dwóch miastach najbardziej widoczne jest inne zjawisko. Nałożenie się kibicowania z gangsterką. Cała kibicowska Polska wie, że Wisła jest jedynie przykrywką do działań z kibicowaniem nic wspólnego nie mającym. Wie to kibicowska Polska, to wie i policja. Wie na tyle dobrze, że ekipa Sharksów była rozpracowywana od dawna i zinwigilowana na tyle skutecznie, by móc członkom ekipy postawić zarzuty udziału w najpoważniejszych przestępstwach. Przy okazji okazało się, że w Chorzowie policja ma swoich informatorów. Czy też, że paru domniemanych twardzieli okazało się cipami i zostali informatorami.
Jeśli ktoś myśli, że termin rozpoczęcia działań przeciwko grupie krakowsko – chorzowskiej jest przypadkowy, to trudno. Niewiedza oznacza, iż nie rozumie mechanizmów jakie działają w polityce. Tu przypadków nie ma.
O ile akcja uderzająca biznes narkotykowy w Krakowie i Chorzowie można podpiąć pod wojnę z mniej lub bardziej zorganizowaną przestępczością i tak to tłumaczyć, to podobna akcja przeciwko fanom dopingującym Amikę jest pokazaniem środowisku kibicowskiemu, że PiS właśnie stał się Platformą bis. Chyba że… i teraz przytoczę jeszcze raz pierwsze zdanie tego artykułu. Nie wiem, jak na życie zarabia Piotr K. „Klima”. Zakładam jednak, że znany prawicowy dziennikarz Piotr Lisiewicz, który „Klimę” zna od 20 lat, jest na tyle bystrym obserwatorem, iż nie dał się swojemu koleżce wpuścić w maliny i że ten nie jest głównym dystrybutorem środków imagogennych wśród licealistów z osiedla. A właśnie Piotr Lisiewicz zauważył coś, czego „jego” PiS zauważyć nie chce.
Poniżej link do artykułu Lisiewicza. Artykuł dość długi, ale naprawdę warto go przeczytać.
http://niezalezna.pl/226759-uwolnic-klime-niech-pis-nie-dziala-w-sprawie-kibicow-pod-dyktando-wyborczej
Moje prywatne zdanie jest takie, że PiS-owi pomyliły się priorytety. W porządku, świat kibicowski nie jest idealny. Ale to nie my, kibole, jesteśmy największym zagrożeniem dla społeczeństwa. Ani największym wrogiem PiS-u, choć ostatnio PiS zrobił bardzo dużo, by się kibolom przestać podobać.
Chce PiS wojować z kibolami? Proszę bardzo. Świat kibiców przeżył nie takich. Kibole przeżyli czas komuny, czas represji PO, przeżyją i PiS. Już jeden taki był, co to walkę z kibolstwem wciągnął na swoje sztandary. Teraz całe społeczeństwo kibicuje mu, żeby był jednym z pierwszych osadzonych przy wprowadzaniu programu CELA+.
Roman Zieliński, fot trojmiasto.tv, demotywatorypl, Przegląd Sportowy

Ceneo
							</section>