Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Grudzień roku pamiętnego

 Zbliża się kolejna, już 37 rocznica wypowiedzenia wojny narodowi polskiemu przez sowiecką juntę 13 grudnia 1981 roku.
Starszym, pamiętającym tamte czasy przypominane jest zbędne. Albo pamiętają, albo mają sklerozę, więc przypominanie nie ma większego sensu, bo jutro i tak im wyleci z głowy.
Zatem poniższy tekst o stanie wojennym jest do Czytelników młodszych. Oraz do miłośników konstytucji.
W grudniu 1981 roku wojskowa junta uznała, że władza wymyka się jej z rąk, więc postanowiła trzymać się jej kurczowo w sposób siłowy.
Jeśli ktoś się temu sprzeciwiał, to tracił życie albo zdrowie, lub przynajmniej zęby. Wojskowa władza strzelała do robotników, którzy sprzeciwili się czynnie. Internowała, czyli zamykała tych, którzy wcześniej zostali uznani za potencjalne zagrożenie. Łapanych na aktach nieposłuszeństwa bito do nieprzytomności, łamano palce, ręce, żebra. Skrytobójczo się ich pozbywano.
Ale represje dotykały takĹźe tych, wĂłwczas nielicznych, ktĂłrzy polityką się nie interesowali w ogĂłle. Po godzinie 20 nie wolno było wychodzić z domĂłw nawet latem, gdy do zmroku były jeszcze trzy godziny. Telewizji początkowo nie było wcale, później działał tylko jeden program. Telefony zamilkły. MoĹźna było tylko siedzieć w domach i co najwyĹźej czytać książki. Spotkania w kilkanaście osĂłb na świeĹźym powietrzu kończyły się interwencją milicji lub ZOMO, często biesiadnicy na hasło „rozejść się” byli waleni pałkami po głowach, czyli po ulubionym miejscu bicia.
Na komendzie można było wylądować za zbytnią gadatliwość na tematy polityczne. W pracy awanse dostawali tylko ci, którzy publicznie chwalili władzę, lub ci, którzy w tajemnicy donosili na kolegów.
Szerzyło się bezprawie, czerwone sądy wymierzały kary kilku lat więzienia za posiadanie nieprawomyślnych druków. To tak, jakby teraz do pudła wsadzano za wpis krytykujący obecne rządy na fejsbuku.
Po latach, nawet postkomunistyczne sądy stwierdziły, że stan wyjątkowy został wprowadzony z pogwałceniem ówczesnego, komunistycznego prawa.
Jeśli taki obraz tamtej rzeczywistości jest dla Ciebie czymś nie do zaakceptowania, to 13 grudnia we Wrocławiu i Ty możesz wyrazić swój sprzeciw.
W czwartek 13 grudnia o godzinie 18:30 we Wrocławiu spod Pomnika Ofiar Katyńskich znajdującego się obok budynku Panoramy Racławickiej wyruszy marsz upamiętniający ofiary stanu wojennego. Marsz dotrze do Pomnika Ofiar Stalinizmu stojącego obok gmachu Opery.
Roman Zieliński, fot. rebelya.pl. wroclawianie.info – oprawa „Lepiej być martwym niĹź czerwonym” pokazana na stadionie Śląska przy ulicy Oporowskiej w marcu 2011 roku podczas meczu z Widzewem ŁódĹş.

Ceneo
							</section>