Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Golizna i spalenizna

Tak na oko jeśli ktoś miał wygrać mecz Śląsk – Amica, to mógł to zrobić wyłącznie Śląsk. Był drużyną o klasę lepszą. Czy wynikało to z umiejętności poszczególnych graczy, czy z faktu wymęczenia zespołu gości 120-minutowym pojedynkiem rozegranym w czwartek – czas pokaże. Na razie wyszło śmiesznie, bowiem punkty pojechały do Poznania po przegranej WKS-u 0-1.

Śląsk wygrałby na luzie, lecz ten mecz pokazał, nad czym trzeba popracować w najbliższym czasie. Koniecznie. Nad grą na spalone. W tym elemencie Śląsk odwalił tragedię. Kilka nieuznanych bramek i wszystkie zostały nieuznane prawidłowo… Ta fatalna gra na spalone (15 razy w meczu, 11 w II połowie !!!) była czymś, co wywoływało frustrację tak u zawodników jak i kibiców.

A propos kibiców. Fani dopingujący Amikę przybyli bardzo licznie na zakazie. Dla jednego z ogląjących ten fakt był na tyle frustrujący, że postanowił pokazać im goły zad i przebiec się po murawie. Co prawda został później na trybunach potraktowany adekwatnie do sytuacji, ale smród pozostał we Wrocławiu.

red, fot NI-FO

Ceneo
							</section>