Jak to było? Miała okazję milczeć, ale jej nie wykorzystała i została idiotką – tak to brzmiało w oryginale?
Zresztą nieważne. Wyszło jak wyszło, czyli po otwarciu japy pani Krysia pokazała brak rozumu.
Totalna opozycja robi wszystko, żeby ludzie znienawidzili totalnych opozycjonistów. Jedna z twarzy jełopów od Grzesia S. czyli Krystyna Janda stwierdziła, że nienawidzi kibiców. Żeby było głupiej, nie chodziło jej o zorganizowane grupy kibolskie, ale jako tych złych wskazała zwykłych januszy. Krysi nie podoba się, że janusz czeka na mecz, nie podoba się, że jak kadra stanie na wysokości zadania i pokona przeciwnika, to janusze manifestują swoją radość i się cieszą.
Janda jest identyfikowana z platformianymi. Jak janusz ma lubić platformianych, skoro pysk platformianych informuje go, że w oczach platformianych jest idiotą.
Janda pozowała na intelektualistkę. Swoimi uwagami na temat januszy udowadniła, że jej intelekt jest nader wątpliwy, natomiast pewne jest, że Janda to rozhisteryzowana baba.
A po „Człowieku z marmuru” wydawał się fajna. Po „Przesłuchaniu” zdawała się być osobą pomnikową. Ale to tylko role. Życie zweryfikowało, że co innego Janda, a co innego jej aktorski dorobek w filmach o przesłaniu dramatycznym.
Roman Zieliński, fot. polska.plus
Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl