Sam zainteresowany coĹ tam juĹź sĹyszaĹ, ale jeszcze wszystkiego nie wie. Dowie siÄ w sobotÄ i po tym wydarzeniu w kilku miejscach WrocĹawia nastÄ
pi niekontrolowany wybuch wĹciekĹego szaleĹstwa.
Lewactwo juĹź dostaĹo szaĹu. Po tym, jak postanowiĹo âzawĹaszczyÄ przestrzeĹ publicznÄ
â 1 sierpnia, a w Ĺwiecie realnym zostaĹo totalnie oĹmieszone, trwa wewnÄtrzny jazgot i wzajemne obwinianie o wywoĹanie autokompromitacji. Na manifestacjÄ organizowanÄ
przez 12 podmiotĂłw przyszĹo 19 osĂłb. Ĺrednio pĂłĹtorej lewaka na jedno stowarzyszenie/ partiÄ/ komitet/ ugrupowanie. Katastrofa wizerunkowa i organizacyjna.
MateriaĹy na ten temat zbiera nasz redakcyjny kolega i co lepsze frustracje lewakĂłw opublikujemy za jakiĹ czas na Fanie.
Teraz lewactwo chce nie dopuĹciÄ do legalnej manifestacji, ktĂłra tak w rzeczywistoĹci bÄdzie wieczorem autorskim Jacka MiÄdlara. OdbÄdzie siÄ ona na wrocĹawskim Rynku, obok fontanny w sobotÄ 4 sierpnia o godzinie 18:30. Spotkanie miaĹo siÄ odbyÄ w ubiegĹy czwartek w klubie âPieĹniarzeâ, lecz lewactwo wywieraĹo naciski, takĹźe poprzez UrzÄ
d Miasta i ostatecznie organizatorzy postanowili nie robiÄ kĹopotu gospodarzom, dlatego impreza odbÄdzie siÄ âpod chmurkÄ
â. Za to w na pewno liczniejszym gronie.MiÄdlar bÄdzie opowiadaĹ o treĹci swojej ksiÄ
Ĺźki âMoja walka o prawdÄâ. JuĹź sam tytuĹ powoduje wĹrĂłd lewactwa konwulsje, bowiem dla tegoĹź Ĺrodowiska naturalnym jest jÄzyk niemiecki, a âmoja walkaâ to po niemiecku âmein KampfââŚ
MiÄdlar organizuje spotkanie i zaproponowaĹ mi, Ĺźebym teĹź w nim aktywnie uczestniczyĹ. No to wymyĹliĹem sobie coĹ, czym sam autor bÄdzie (mam nadziejÄ, Ĺźe mile) zaskoczony, natomiast lewactwo po prostu dostanie szaĹu.
Roman ZieliĹski, fot polimaty.pl, wprawo.pl
PoniĹźej film w ktĂłrym Jacek MiÄdlar opowiada o perypetiach zwiÄ
zanych z wieczorem autorskim, jaki miaĹ siÄ odbyÄ w czwartek. Podaje imiÄ i nazwisko osoby, ktĂłra za atakami na niego stoi:
https://www.youtube.com/watch?v=6dt6Sjw5_Zg
PS KonsultujÄ
c powyĹźszy artykuĹ z jednym z redaktorĂłw Fana, ktĂłry nie wie jakÄ
bombkÄ chcÄ wsadziÄ lewakom w dâŚ, ten z ciekawoĹci zaczÄ
Ĺ wyliczaÄ kogo tym razem zechcÄ spaliÄ, przypominajÄ
c Ĺźe puĹciĹem juĹź z dymem na demonstracjach podobizny Merkelowej, Dutkiewicza w Ĺźydowskiej mycce, Ĺźyda Lenina, Ĺźyda Engelsa, Ĺźyda Marksa, Ĺźyda Boniego. Kiedy siÄ zorientowaĹ, Ĺźe nie o palenie portretu chodzi, doszedĹ do wniosku, Ĺźe chyba chcÄ podpaliÄ Ratusz.
Otóş mam wraĹźenie, Ĺźe dla niektĂłrych spalenie Ratusza byĹoby mniej wybuchowe.