Jacek Piekara za wpis na twitterze o treści „Do aborcji potrzebne jest zapłodnienie… Do zapłodnienia potrzebny jest seks… Dobrze wiedzieć, że Dorocie Wellman nie grozi aborcja!” został skazany na zapłacenie 500 000 złotych. Nie, nie ma pomyłki. Pół miliona za 18 wyrazów. Jedno słowo sędzia wycenił na niemal 28 000.
Inny publicysta, tyle że lewacki, Piotr Najsztub, za potrącenie staruszki na pasach jadąc bez zabranego mu 7 lat wcześniej prawa jazdy samochodem nie posiadającym ani ubezpieczenia OC, ani ważnych badań technicznych został ukarany kwotą 16 000 złotych (szesnastu tysięcy złotych).
Sędzia Paweł Chodkowski za protest podczas wykładu komunistycznego zbrodniarza Zygmunta Baumana na Uniwersytecie Wrocławskim skazał 6 osób na karę pozbawienia wolności, a 15 innych na kary grzywny do 5 tysięcy złotych.
Gdy lewactwo awanturowało się na otwarciu wystawy generała Władysława Andersa w Suwałkach, to sędzia Dominik Czeszkiewicz uznał działania awanturników za w pełni uzasadnione i ich uniewinnił.
Czytelnicy mojej antykomunistycznej książki „Jak pokochałem Adolfa Hitlera” mogą spać spokojnie, skazany (za używanie czasowników modalnych oraz za powielanie stereotypów) został autor. Co będzie z Czytelnikami książki Jacka Międlara „Moja walka o prawdę”, tego jeszcze nie wiadomo. Na razie natomiast jest pewne, że ci, którzy kupowali książki podczas promocji na wrocławskim Rynku byli spisywani przez mundurowych.
Roman Zieliński, fot. wprawo.pl
Książka jest do nabycia we Wrocławiu w sklepie „Kibol” przy ul. Kościuszki 32.
</section>