Górnik Zabrze – Śląsk 2-2
Mecz w Zabrzu miał dać odpowiedź na pytania, jakie nasunęły się po wygranej z aktualnym mistrzem Polski przed tygodniem. Czy Śląsk jest taki dobry?
Przygotowania
Postanowiono dostać się do Zabrza pociągami specjalnymi. Dwoma, dzięki temu uniknięto tłoków. Ponadto postanowiono przywdziać wszystkich w koszulki przypominające wojskowy kamuflaż.
Jazda
Jak już wspomniano, tłoków nie było. Inaczej, niż przed rokiem.
Wejście
W Zabrzu z tym kłopot jest od zawsze. Tym razem nie było inaczej. Część nie została zakwalifikowana jako mogąca wejść na sektor. Dlatego między innymi miało miejsce opuszczenie sektora przez fanów Śląska, którzy solidaryzowali się z niewpuszczonymi. Niby „miało być dobrze”, lecz ostatecznie i tak nie wszyscy weszli.Mecz na boisku
Kapitan Śląska tuż po rozpoczęciu meczu dostał w głowę, zatem od 18 sekundy Śląsk grał w lekkim osłabieniu.
Przyglądamy się Kubie Wrąblowi. Znów puścił bramkę. I znów popisał się interwencjami lejącymi miód w serce, zwłaszcza ta z 52 minuty. Na dodatek miał trochę szczęścia (poprzeczka).
To spotkanie jest trudne do oceny. Doświadczony Śląsk (uwaga do metryk zawodników) piłkę przy nogach miał znacznie częściej od rywali. Lecz to młodzież Górnika stworzyła więcej sytuacji śmierdzących golami.
Śląsk niewątpliwie miał farta. Ręka, po której sędzia konsultował się systemem VAR, była bezdyskusyjna i karny się Śląskowi należał niewątpliwie. Ale fakt telewizyjnej konsultacji dowodzi, że arbiter tej ręki na żywo nie zauważył.
Przy drugim golu dla Śląska bramkarz Górnika dowiedział się „na do końca życia”, że gdy pada deszcz, to w tłoku piłki się nie łapie, lecz piąstkuje.
Na pewno mecz był szybki, ładny dla oka. Mógł się podobać postronnym obserwatorom, w obu ekipach pozostawiając niedosyt, bo każdy miał swoje szanse.
Odpowiadając na pytanie, czy Śląsk jest taki dobry – odpowiedź znów nas odsyła do kolejnego spotkania.
Mecz na trybunach Przy kłopotach Śląska z wejściem na sektor poleciały z sektora Górnika hasła o piłce bez policji.
Śląsk po wejściu na sektor śpiewał z kolei o tym, że fani Górnika wspomagają się mundurowym w, nazwijmy to, ekstremalnej działalności kibicowskiej. W sumie 3 piosenki cały mecz cały mecz, ale fanatycznie – ocenił jeden z naszych przedstawicieli znajdujący się poza sektorem
Fani Górnika natomiast dużo śpiewali o Śląsku, oj dużo.
Generalnie doping z obu stron głośny.
Śląsk nie wniósł oprawy, jedynym jej elementem były wspomniane koszulki, lecz zostały odpalone race oraz wystrzelono sporo achtungów. Jednak nie były to race ani achtungi latające, co być może zostanie uwzględnione przez obserwatora jako okoliczność łagodząca ewentualne kary.
Miejscowi kibice dostali szału po sytuacji boiskowej, w której sędzia mógł podyktować „11” dla Górnika, lecz (raczej słusznie) jedenastki nie podyktował.
Nerwowość przełożyła się na to, co się działo później w samym klubie, ale to już jest problem miejscowych i nie dotyczy trybun.Górnik wywiesił transparent odnoszący się do IV rozbioru Polski, czego rocznice obchodzone są 17 września (http://fanatik.ogicom.pl/archiwa/9922). Śląsk z flagami Ludzie Zasad, Łaziory, Trójkąt, PDW, Oława, US, AS, stowarzyszenia, transparent dla śp. Padera oraz na sektorze poniżej dwie flagi KKN-u z 20 osobami.
Powrót
Interesujące było podzielenie bractwa wracającego na tych, którzy przez niemal godzinę siedzieli w autobusach i tych, którzy stali niedaleko tych autobusów.
Niektórzy jeszcze wracają. Takie świętowanie rezultatu oraz faktu pobytu w Polsce (tym razem na meczu było całkiem liczne grono emigrantów, dla których sam pobyt w Polsce jest okazją do urządzenia imprezy).
BK, RZ, GND, DND, F-M, GK, B, fot. AG, NI-FO, GND
UWAGA! Podczas meczu do plecaka jednego z naszych kolegów ktoś zapakował trzy bluzy. Właściciel proszony jest o wpis w komentarzu pod tym artykułem z dopiskiem „Do znalazcy”. Komentarz nie zostanie upubliczniony, jest prośba o podanie numeru telefonu, przekażemy znalazcy, który się skontaktuje.
Informacja dla Czytelników Fana: starajcie się nie opierać na fejsbuku, wchodźcie na stronę bezpośrednio. Czasem gejsbuk nas cenzuruje, wówczas choć na stronie pokazuje się jakiś artykuł, to u pedałolubnych się on nie pojawia.
</section>