Jak nie wiadomo o co chodzi, to zawsze chodzi o pieniądze. Komuś z decydentów lub osób interesujących się Śląskiem zależy na dorwaniu się do żłoba i zaczął się cyrk medialny. Kto to jest? Na pewno ktoś, komu usuwa się grunt pod nogami. Czy ma zostać wygnany, czy nie potrafi się dorwać do koryta… tego być może nigdy się nie dowiemy, choć jest nadzieja, bo dziennikarz Sylwester Latkowski poprzez którego do prasy wyciekają informacje wzorem trzymania tajemnicy nigdy nie był.
Jedną osobę z kręgu podejrzanych można wykluczyć – Grzegorza Ślaka, bo to w niego skierowany był pierwszy atak.
Co takiego się wydarzyło? Ano mamy kolejny przeciek medialny tak zwanych danych wrażliwych.
Nie chcąc robić tego, co już zrobili inni – cytat z Gazety Wrocławskiej:
Z dokumentów dowiadujemy się, że najwięcej z nowych piłkarzy zarabiać ma Jakub Kosecki – przez trzy lata umowy zainkasuje 2 292 958 mln zł brutto, co miesięcznie daje ok. 63 tys. zł. To z pewnością plasuje go wśród najlepiej zarabiających zawodników drużyny.
Warto dodać, że na przykład Marco Paixao zarabiał w Śląsku ok. 10 tys. euro miesięcznie, czyli ponad 40 tys. zł.
Pozostałe wynagrodzenia nowych zawodników:
Michał Chrapek – 1 036 500 zł (43 tys. zł miesięcznie)
Dorde Cotra – 713 574 zł (30 tys. zł miesięcznie)
Arkadiusz Piech – 971 640 zł (40 tys. zł miesięcznie)
Oktawian Skrzecz – 251 424 zł (10 tys. zł miesięcznie) Jakub Słowik – 624 592 zł (26 tys. zł miesięcznie)
Igors Tarasovs – 775 800 zł (32 tys. zł miesięcznie).
Że ktoś mąci widać gołym okiem. Czy ma na uwadze interes Śląska, czy raczej własny? Bardziej skłaniałbym się do tej drugiej wersji.
Do wojenki próbuje się zaprzęgnąć Fana. Wejdźcie sobie w poprzedni artykuł. Tam po raz pierwszy na Fanie opisuje swoje przemyślenia ktoś o nicku „niepoprawny poprawnie”. Dobry pod względem technicznym, interpunkcyjnym, ortograficznym, językowym tekst, nawet nie posiadający błędów w robieniu zbędnych spacji, nawołuje do „zrobienia czegoś”. Mało tego, tekst jest „pilotowany”, nie dość, że momentalnie dostaje kilka „łapek”, to jeszcze niemal natychmiast po redakcyjnej odpowiedzi ukazuje się kontrwypowiedź. Co więcej – w zasadzie jest w tym tekście przyznanie się, że nie tylko jego autor nie jest stałym czytelnikiem Fana.I to w pierwszym zdaniu, bo stali Czytelnicy wiedzą, że fejsbuka w praktyce nie używamy. Na dodatek nie jest nawet czytelnikiem uważnym, bowiem w ostatnim zdaniu artykułu, pod którym się wpisuje, nasz stosunek do fejsa jest określony tak jasno, że jaśniej nie można.
Wiara w przypadki to naiwność.
Pozostaje pytanie: kto kręci i jaki ma cel. Ponieważ nie wiadomo, zatem ze stoickim spokojem będziemy się przyglądać walce buldogów pod dywanem. Z nadzieją, że ta wojna nie pogrąży klubu do końca.
Dziś na stadionie przy ul. Oporowskiej odbędzie się prezentacja drużyny. Więcej o tym wydarzeniu można przeczytać tutaj: http://slaskwroclaw.pl/strona/aktualnosci/kolejne-atrakcje-na-prezentacji-slaska-wroclaw-12841613
Roman Zieliński, RC, fot. Wolna Polska
Informacja dla Czytelników Fana: starajcie się nie opierać na fejsbuku, wchodźcie na stronę bezpośrednio. Czasem gejsbuk nas cenzuruje, wówczas choć na stronie pokazuje się jakiś artykuł, to u pedałolubnych się on nie pojawia.
</section>