Choć w kilka godzin po ataku terrorystycznym na opancerzony autobus wiozący piłkarzy Borussii Dortmund jeszcze nie wiadomo, kto mógł być bombowym niespodziankowcem, jednak mam nieodparte wrażenie, że raczej nie będzie to ani zagorzały fan Monaco z którym Borussia właśnie miała się zmierzyć, ani żaden kibol Schalke 04 Gelsenkirchen, którzy za Borussią nie przepadają lokalnie. Co więcej, odnoszę wrażenie, że nie jestem w swych przypuszczeniach odosobniony. A mam takie, że zza ładunku wyłoni się gęba imigrusia.
Z uwagi na atak na autobus mecz Ligi Mistrzów został natychmiast przełożony. Ciekawe, czy będą to jedyne konsekwencje wybuchu. Wszakże co tam, jakieś trzy bombki na trasie przejazdu. UEFA oraz FIFA mają na głowie ważniejsze problemy. Szerzący się na trybunach rasizm. Nacjonalizm w czystej postaci nakazujący wrzucenie azjatyckiego Izraela do strefy europejskiej czy niezrozumiały dla futbolowej centrali brak możliwości rozegrania meczów pomiędzy drużynami z Armenii i Azerbejdżanu. Istotnym problemem dla światowych i europejskich gremiów piłkarskich jest fakt, że kibice w Polsce wydają wlepki na których jest znak krzyża celtyckiego lub na których negowany jest dorobek międzynarodowego lewactwa.
To są poważne problemy, a nie jakieś tam zdarzenie z trasy przejazdu o którym nawet niemieckie media niewiele mówią.
A właśnie. Polityczna poprawność wyżarła Niemcom mózgi do tego stopnia, że o szczegółach ataku na autobus wiozący niemiecką drużynę na terenie Niemiec, mieszkający w Niemczech Polacy dowiadywali się z… mediów polskich. Bo w nich na ten temat mówiono więcej i znacznie szybciej…
Realny świat multikulti wdarł się w jeszcze jedną dziedzinę życia, choć pierwszą próbą był przedmundialowy wybuch pod stadionem w Paryżu w czasie meczu piłkarzy udających Francuzów i zawodników udających Niemców. Jednak tamten sygnał został zlekceważony, gdyż jednocześnie w tym samym Paryżu napadnięto na klub w którym odbywał się koncert i to tam doszło do masakry.
Z naprawdę dużym zaciekawieniem będą się przyglądał konsekwencjom, jakie przyniesie zamach w Dortmundzie.
Roman Zieliński, fot dreamstime-com
</section>