Hasło „śmierć wrogom Ojczyzny” było przewodnim podczas wrocławskiej demonstracji zorganizowanej dla uczczenia ofiar stanu wojennego wprowadzonego 13 grudnia 1981 roku, czyli dokładnie 36 lat temu.
Nie tylko komunistom z tamtych czasów się dostało, o czym za chwilę.
Frekwencja mizerna, bo około 40 osób, ale to ułatwiło przetestowanie intencji obecnych władz. Jak władza zareaguje na spalenie portretu jednego z tych, którzy weszli w koligacje z komunistami i na obecnie na forum międzynarodowym dąży do zniszczenia Polski?
Elementem happeningowym było bowiem spalenie portretu jednego z tych, którzy głosowali przeciwko Polsce w Europarlamencie, czyli Michała Boniego.
Michał Boni nie miał pejsów ani jarmułki, widniał natomiast na tle niebieskiej flagi z żółtymi elementami, oraz czerwonych szmat. Nie jest to również kobieta, zatem odpadną podejrzenia, że jest to jakiś czyn antyfeministyczny.
Na razie organizator ma z tej „okazji” wezwanie na komendę. Zobaczymy, czy nasza władza będzie ścigać tych, którzy są przeciw Polsce, czy tych, którzy są przeciwko tym, którzy Polską zdradzają.
Roman Zieliński, fot. TuWroclaw.com
Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl