Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Telenowela

 * 170 kibiców zasiadło na sektorze gości podczas meczu Śląsk – Cracovia, by ujrzeć porażkę swojej drużyny 1-2. Ilu z nich było z Krakowa niech podadzą sami zainteresowani. Wizualnie (liczbowo) wyglądało dla nich nie najlepiej, ale być może się maskowali. No, ale od czego są zgodowicze?

* Cracovia swoją niezbyt wygórowaną liczbę wytłumaczy meczem… Ligi Mistrzów. Ich hokeiści zagrali tego dnia w Monachium w tych właśnie rozgrywkach.

* Mecz Śląska z Cracovią bez bluzgów obyć się nie może. To się nie obył. Na pocieszenie tych, którzy za bluzgami nie przepadają… Na takich meczach w Krakowie to dopiero uszy więdną.

* Nie obyło się też bez ciekawostek na boisku. Pierwszy raz w historii we Wrocławiu miała miejsce konfrontacja tego co widział sędzia z tym, co widziała kamera. Na nasze szczęście na podstawie obrazu telewizyjnego arbiter podjął decyzję o przyznaniu Śląskowi karnego w 88 minucie. Co ważne, odbyło się to przy stanie 1-1, zatem w sposób istotny decydowało o rezultacie.
Najśmieszniejsze: na żywo sędzia dopatrzył się faulu i podyktował rzut wolny zza „16”. W TV zmienił decyzję i podyktował „11”. Tymczasem gdyby się przyjrzał jeszcze lepiej, to by pokazał żółtą kartkę za aktorstwo dla zawodnika Śląska.
Wpadkę z systemem VAR miał możność obejrzeć jej propagator – szef PZPN-u Zbigniew Boniek, który pojawił się na wrocławskim stadionie.

* Trybuny przypomniały na tym meczu piosenkę z 1975 roku na melodię „Omegi” – „Śląsku, Śląsku ty nasz, pokaż światu jak w piłkę grasz”. I Śląsk pokazywał… O poziomie pierwszej połowy lepiej zapomnieć od razu. Niecelne podania, dziecinnie łatwe odbiory, po prostu dramat. Obustronny. Co prawda liczba rzutów rożnych nie zawsze odzwierciedla poziom spotkania, lecz 1-1 w tej klasyfikacji do przerwy mówi sporo o tej części pojedynku.

* W bramkach też było 1-1 do przerwy. Coś się dzieje niedobrego z naszą drużyną tuż przed gwizdkiem. Tym razem gol stracony przy ostatnim dotknięciu futbolówki przed przerwą.

* Przy golu zawinił Cotra. I ów babol obniża mu notę za ten mecz. Jednak generalnie chłop zasłużył na uznanie.

* Kuba Wrąbel w każdym meczu musi wpuścić bramkę. Nie, żeby ktoś miał do niego pretensje za tego gola z Pasami, bo silny i celny strzał głową z 5 metrów można obronić tylko wówczas, gdy strzelec trafia w bramkarza. Ale jest coś takiego, że w każdym meczu Śląska Kuba musi wyjmować piłkę z siatki przynajmniej raz.

* Widzów na meczu podobno było 9 tysięcy. Wielu z obecnych przystąpiło do robienia całostadionowej „szkocji”. Jednak ta miała za mało dynamiki. Cóż, dawno tego nie było na Pilczycach. Ale na plus przypomnienie tego elementu wciągającego w widowisko cały stadion.

* Końcówka meczu to oblężenie Częstochowy pod bramką gości. Ich bramkarz wykazał się niesamowitym refleksem.

* Trener Urban zaskoczył. Tym razem liczbą zmian. Cała jedna… O tzw. efekcie psychologicznym ławki rezerwowych na Fanie wypisaliśmy już całe elaboraty. Jak widać nie wszyscy szkoleniowcy znają to zagadnienie.
RZ, BK, KT, GK, F-M, fot, NI-FO

Informacja dla Czytelników Fana: starajcie się nie opierać na fejsbuku, wchodźcie na stronę bezpośrednio. Czasem gejsbuk nas cenzuruje, wówczas choć na stronie pokazuje się jakiś artykuł, to u pedałolubnych się on nie pojawia.

Ceneo
							</section>