Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Sprzedali honor

Dobra, zaczęło się. Chciałem to zrobić trochę później, ale pierwsze armaty odpaliły, a jak ruszać na wojnę, to z przytupem. Skoro powiedziało się „A”, by nie wyjść na idiotę, nie ma na co czekać.
Zapowiadałem na Fanie tekst o polskich czcicielach zabójców Polaków. I to zabójcach hurtowych. 2 tysiące naszych rodaków zginęło, a teraz udający Polaka zrobił coś dla upamiętnienia… nie, nie ofiar. Upamiętnienia tych, którzy zabijali.
Niemożliwe?
Tu trzeba troszkę historii:
Rok 1813, październik. Pod Lipskiem odbyła się Bitwa Narodów, w której Prusacy pokonali wojska Napoleona Bonaparte, w których walczyli Polacy. Oblicza się, że 2 tysiące naszych krajan nie przeżyło tej bitwy. W czasie odwrotu w nurcie rzeki Elstery zginął książę Józef Poniatowski.
skarby kulturyRok 1913 w niemieckim wówczas Wrocławiu powstaje wielka hala, którą na cześć setnej rocznicy zwycięstwa nad wojskami Napoleona nazwano „Halą Stulecia”.
Dla historycznej dokładności, za rządów Adolfa Hitlera przemianowano ją na „Volkshalle”, czyli na Halę Ludową.
Interesujące, że po 1945 roku komuniści nazwy z hitlerowskiej nie zmienili, jedynie przetłumaczyli na język polski.
A teraz „najlepsze”. Za jakieś marne dutki w 2006 roku władze Wrocławia z prezydentem Rafałem Dutkiewiczem na czele zgodziły się zmienić nazwę na „Halę Stulecia”.
za adolkaIle kosztuje honor?
Szukano pieniędzy na remont hali. No to niemiecki, o przepraszam, unijny biurokrata wpadł na genialny pomysł. „Dostaniecie pieniądze, ale pod warunkiem, że znajdziecie jakąś bardziej rozpoznawalną nazwę”.
Oczywiście był to pomysł z tezą, to znaczy podpowiedzianym rozwiązaniem.
Jasne, że gdyby chodziło o „rozpoznawalną nazwę” to trzeba by nazwać Halą Adolfa Hitlera lub Halą Lorda Vadera. Może Halą Beatelsów lub Myszki Micki czy Kaczora Donalda. Ale inicjatorom chodziło nie o mityczną rozpoznawalność, lecz o podskórną germanizację polskiego Wrocławia.
Trend regermanizacji jest widoczny. Parę frakcji politycznych robi to nadając we Wrocławiu nazwom ulic niemieckich patronów. Do tego służy retoryka o „wcześniejszej niemieckości tych ziem”. Jakoś nie wspominają, że niemieckość to tak naprawdę tylko 200 lat, wcześniej były to ziemie austriackie (też 200 lat) i czeskie (również 200), a jeszcze wcześniej były to ziemie polskie.
arena_wroclaw_centennial_hall_670Pieniądze na remont Hali stały się pretekstem do zmiany nazwy na gloryfikującą zwycięską dla Prusaków bitwę, która pogrzebała nadzieję na odrodzenie naszego państwa 18 lat po III rozbiorze Polski.
Do panów Kutasińskich
Czy ludzie, którzy wydali zgodę na takie działania są gotowi za pieniądze zmienić własne nazwisko? Z nazwisk, które udało się nam wygrzebać, a które były czynnie zaangażowane w zmianę nazwy hali to Kazimierz Ujazdowski i Rafał Dutkiewicz. Może podadzą, za jaką kwotę zmienią swoje personalia? Zrobimy narodową ściepę i jednemu każemy się nazwać Volksdojcz a drugiemu damy na nazwisko… na przykład Kapuś.
Dlaczego Józef Poniatowski?
Pomysł jest złośliwy. Nazwijmy tę halę Księcia Józefa Poniatowskiego. Dlaczego? Bo on był najbardziej znaną polską ofiarą bitwy, którą chcieli upamiętnić Niemcy.
Śmierć KsięciaDla jasności – pomysł nie jest mój, lecz Tomasza Małka z „Solidarnych 2010”, jednak on zaprzestał walki. Poinformowałem go, że teraz ja się biorę za kontynuację idei odgermanizowywania nazwy Hali Ludowej.
Dlaczego dziś wystartowałem z tym tekstem?
Bo z „wywiadu z chuliganem”, który własnie poszedł na antenie Telewizji Republika prowadzący go Piotr Lisiewicz bardzo wyeksponował ten wątek naszej rozmowy. Co uwidocznił w „niezależnej.pl” w artykule zapowiadającym ten materiał:
http://niezalezna.pl/94193-lider-kibicow-slaska-zamiast-niemieckiej-hali-stulecia-hala-ksiecia-poniatowskiego
A skoro powiedziło się „A”…
Roman Zieliński, SWWKS fot. skarby kultury, obraz Śmierć Księcia Józefa Poniatowskiego w nurtach Elstery

PS. Do samego wywiadu też się odniosę, gdy już się pojawi na youtube, by niektórzy nie doszli do wniosku, że sobie przypisuję nie swoje zasługi.

Informacja dla Czytelników Fana: starajcie się nie opierać na fejsbuku, wchodźcie na stronę bezpośrednio. Czasem gejsbuk nas cenzuruje, wówczas choć na stronie pokazuje się jakiś artykuł, to u pedałolubnych się on nie pojawia.

23+