Nie ma pomyłki. Trzeci mecz Śląska z Arką tej jesieni i trzecia wtopka.
Wtopka na inaugurację ligi. Wtopka w Pucharze Polski. I teraz kolejna.
Czy Arka jest lepsza od Śląska? Nie jest. Jak się weźmie statystyki tych spotkań, to na papierze nie jest źle. Ale Arka jest bardziej zdeterminowana. I to na Śląsk wystarczyło. I to trzy razy z rzędu.
Dzisiejsze spotkanie, przegrane 1-2, okazało się katastrofa podwójną. Bo dotychczas we Wrocławiu punkty raczej nabijaliśmy my. A tym razem twierdza padła. Na dodatek ze składu na kolejne spotkanie wyleciał Pawelec, a to oznacza rewolucyjną katastrofę personalną w robiącej babole obronie w pojedynku z Krecikami.
Jednej rzeczy nie sposób pominąć. Najskuteczniejszym zawodnikiem Arki był sędzia. Nie – najlepszym. Ale właśnie najskuteczniejszym. Wychwycił to wszystko, co mógł wychwycić, by Śląskowi niczego nie ułatwić, a jedną, jedyną okazję by pokazać brak tendencyjności (powalenie wychodzącego z połowy Koseckiego) ominął szerokim łukiem.
red, fot. gol24.pl
Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl