Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Seks z babcią

polityka Polska gorszego sortu po pierwszej turze wyborów we Francji wpadła w ekstazę z powodu wygranej człowieka lewicy z pijarem ekonomisty. Jeszcze większą radość różnych KOD-ziarzy, PO-wców czy .Nowoczesnych wzbudzał fakt, że francuskie sonadażownie, znacznie lepsze od polskich, tuż po pierwszej serii wskazywały na to, że dwa tygodnie później wynik drugiej tury będzie miażdżący i Emmanuel Macron zwycięży 61:39.
Politycy PO i .Nowoczesnej zachłystywali się wspaniałością kandydata, jego poglądami, koligacjami, życiorysem. Nie przeszkadzało im nawet to, co u prawdziwych mężczyzn jest oznaką zboczenia, czyli posiadanie żony starszej o ćwierć wieku. Natomiast elementem wzbudzającym szczególne zachwyty wśród polskich opozycjonistów było podejście E. Macrona do Unii Europejskiej. Achom i ochom nie było końca. Aż tu nagle spadł grom z jasnego nieba.
Ten „ich” tak nagle pokochany kandydat na prezydenta Francji stwierdził, że jak tylko zasiądzie na fotelu, to niemal natychmiast zacznie się domagać sankcji na Polskę. Za co? Za to, że Polacy są zaradniejsi. Że potrafią do siebie przyciągnąć francuski kapitał. Że francuskim firmom bardziej opłaca się inwestować w Polsce niż we Francji.
Na polu polityki zagranicznej PO, .Nowoczesna, ludzie KOD-u celniej sobie w kolano strzelić nie mogli. Ich ulubieniec wskazuje winnego całego zła w ich ukochanej Unii: Polskę. Polska jest zła nie dlatego, że w Polsce rządzą mohery, oszołomy, katonarodowcy, nacjonaliści. Nie dlatego, że zły szef MON powyrzucał postsowieckich generałów. Nie dlatego, że gwałcona jest konstytucja z Trybunałem, że zła telewizja pokazała jak podczas praworządnych demonstracji pewien poległy sam się położył. Ani dlatego, że dają się skubać francuskim sklepom Inter Marche ale dlatego, że Polacy potrafią ściągnąć do Polski francuską produkcję.
To, że młody, jurny chłop ma za żonę babcię mężczyznom z PO nie przeszkadza. Czy to, że ten sam polityk chce, francuskim zwyczajem, ponownie zdradzić Polskę im nie przeszkadza również?
@degrelle, fot. polityka

Złośliwy komentarz redaktora naczelnego
Kraj, który za nic ma własne słowo honoru (1939), a który mając się za mocarstwo tak naprawdę tracąc własną tożsamość jest bankrutem politycznym i gospodarczym ma ostatnią szansę na wyciągnięcie się z dołka. Ale zryte mózgi ichniego społeczeństwa powodują, że tę ostatnią szansę w sposób koncertowy właśnie zaprzepaszczają łakomiąc się zapewnieniami, że będzie jak było.
Skoro Francuzom nie przeszkadza to, że forowany przez nich kandydat mówi, iż do terroryzm jest czymś, do czego muszą się przyzwyczaić, że twierdzi, iż jest liberałem, a wywodzi się z partii socjalistycznej, jest podopiecznym obecnego prezydenta Hollanda, którego sami Francuzi nienawidzą, jest wtyką żydowskiego bankiera, i lubi bardzo starsze panie, to cóż. Wiadomo, gdzie zainstaluje się pierwszy kalifat w Europie. Ale to nie nasz problem.
Natomiast polskie poparcie polityczne dla przewidywalnej francuskiej katastrofy ze strony opozycji jest dowodem ta kompletne zidiocenie tejże opozycji.

Ceneo
							</section>