Od pewnego czasu Piast Gliwice wybitnie nie leży piłkarzom Śląska. Weźmy ostatni sezon. Najpierw w Gliwicach nie pomógł nawet karny w 90 minucie spotkania. Owszem, Śląsk wyszedł na prowadzenie 1-0, ale nasze orły zdążyły jeszcze stracić bramkę na 1-1.
Wiosną we Wrocławiu było jeszcze gorzej. Na 5 celnych strzałów Piasta aż 4 znalazły drogę do siatki. I skończyło się porażką 3-4.
W pojedynkach dodatkowych w Gliwicach Śląsk gładko przegrał 0-2.
Rok wcześniej (2015/16) najpierw we Wrocławiu przegrana 1-2, a w rewanżu w Gliwicach wtopka Śląska 0-1.
Nieco lepiej wyszło w sezonie 2014/15. Najpierw co prawda było 3-0 we Wrocławiu, lecz w Gliwicach już tradycyjny łomot 0-2.
Jeszcze rok wcześniej: zaczęło się od 1-1 w Gliwicach. Zimowy rewanż to bezbramkowy, nudny remis, by w meczu o trzy punkty, ponownie w Gliwicach, padł trzeci w tym sezonie rezultat nierozstrzygnięty. Tym razem 0-0.
W sezonie 2012/13, w którym Śląsk grał jako mistrz Polski, a który był ostatnim bez dodatkowych meczów, mecz z Piastem na Pilczycach zaczął się od prowadzenia 1-0, lecz skończył sromotnym 1-3. W Gliwicach też najpierw było 1-0 dla Śląska, ale skończyło się na przegranej 2-3, a decydującego gola Piast strzelił w doliczonym czasie gry.
W sezonie w którym Śląsk mistrza zdobywał, Piast grał sobie w II lidze.
Sumując. W ostatnich 5 sezonach Śląsk zagrał z Piastem 12 spotkań. Raz zwyciężył, padły 4 remisy, zanotowaliśmy 7 porażek. Bramki 12-19. W Gliwicach 3 remisy i 4 wtopki, przy bilansie bramkowym 4-10.
Kolejny mecz Śląska z Piastem, ponownie w Gliwicach, dziś, tj. w piątek 4 sierpnia o godzinie 18:00.
Andrzej P, fot. PiastGliwice.eu
Informacja dla Czytelników Fana: starajcie się nie opierać na fejsbuku, wchodźcie na stronę bezpośrednio. Czasem gejsbuk nas cenzuruje, wówczas choć na stronie pokazuje się jakiś artykuł, to u pedałolubnych się on nie pojawia.