Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Patrz, kto płaci

 Są sytuacje w których trudno jest się zorientować o co tak naprawdę chodzi. W naszym, wrocławskim przypadku zdarza się tak między innymi przy przejmowaniu klubu przez coraz to nowe podmioty (na przestrzeni ostatnich 10 lat Drzymała, Solorz-Żak, Han, Holanowski, Ślak).
Także w polityce, tej dużej i tej małej często jest tak, że pozornie nie wiadomo o co chodzi. W tym w polityce gospodarczej. Ze zdumieniem obserwowaliśmy, jak we Wrocławiu polscy wykonawcy byli wyrzucani z budowy stadionu na Pilczycach i inwestycję przejęła firma niemiecka.
Śladem kasy
Aby zrozumieć co jest celem działań nie ma co zwracać uwagi wątki poboczne, wystarczy jedynie prześledzić jakimi drogami przemieszczają się… pieniądze.
Ważne jest również to, kto płaci. Bo to określa czyje interesy są reprezentowane, co z kolei ułatwia określenie celów.
W polskiej polityce odbywa się inwigilacja fundacji, która brała się za rozkręcanie protestów antyrządowych. Jeśli ustalenia są rzetelne, to by znaczyło, że próbę destabilizacji w naszym kraju próbowano rozpętać za kasę z Rosji. W sumie – żadna niespodzianka. Inne ślady prowadzą do znanego, międzynarodowego grandziarza.
We Wrocławiu wiele przedsięwzięć finansowanych przez Urząd Miasta ma charakter albo kosmopolityczny, albo wręcz germański. Biorąc pod uwagę, że ostatnio urzędujący na fotelu prezydenta Wrocławia Rafał D. został uhonorowany niemiecką nagrodą narodową – raczej nie ma się co dziwić*. Nagradza się takich, którzy działają w interesie nagradzającego.
Jeśli Rafał D. płaci na jakieś fundacje, to znaczy, że te fundacje mają spełniać oczekiwania Rafała D.
Jeśli Radał D. płaci na Śląsk, znaczy, że pracownicy klubu mają spełniać oczekiwania Rafała D.
Jeśli w czyichś działaniach nie potrafimy się dopatrzeć sensu, wystarczy się dowiedzieć, kto finansuje daną organizację. Nigdy ona nie będzie występować przeciwko darczyńcom. Bo natychmiast przestanie istnieć. Nigdy osoby opłacane przez darczyńcę nie będą działać wbrew jego interesom. Bo wylecą z roboty.
I tak właśnie należy rozumieć politykę. Tę wielką i tę małą. Na poziomie państw, korporacji, na poziomie lokalnej społeczności. A także klubów, fundacji czy stowarzyszeń.
Roman Zieliński, fot. Joe Monster, blox.pl,

* Jeden z naszych Czytelników @Gabber podesłał nam link do artykułu, w którym znajduje się informacja, że znany reżyser i były kandydat na Prezydenta Polski, Grzegorz Braun, domaga się uznania kapusia Rafała D. winnym zdrady stanu za jego proniemieckie poczynania. Informacji nie weryfikowaliśmy. Tu można poczytać o tym:
http://www.pobudka.org/2017/07/29/gzrogorz-braun-zawiadomil-prokurature-o-mozliwosci-popelnienia-przestepstw-przez-rafala-dutkiewicza-prezydenta-wroclawia-i-podleglych-jemu-urzednikow/

Ceneo
							</section>