Każdy złodziej, każdy chuligan, ba, każdy morderca, złoczyńca, defraudator o tym marzy. Śni po nocach. Gdy już wpadnie i trzeba się będzie stawić przed obliczem wymiaru sprawiedliwości każdy by chciał, aby „jego” prokurator dostał napadu totalnej amnezji.
Tak totalnej, że prokurator na tydzień przed wezwaniem świadka, który tak naprawdę był podejrzanym, przekazał mu (świadkowi – dla jasności) listę pytań.
O takich drobiazgach, jak powołanie biegłego, a później wezwanie go na przesłuchanie w charakterze świadka, co wykluczało go z procesu w charakterze biegłego nawet nie ma co mówić.
Prokurator Kijanko, która miała się jako pierwsza zająć firmą Amber Gold nawet nie udawała, że ma amnezję. Podczas przesłuchania przed komisją d/s afery grała rolę idiotki. Odpowiadała na pytania, które nie zostały zadane. Nawet trzykrotne powtórzone pytanie, w coraz prostszej formie, nie mogło zostać zrozumiane i nie umiała na nie sensownie odpowiedzieć.
A wysłać babę na rentę inwalidzką, taką 750 złotych na miesiąc, to niemal na pewno pamięć wróci szybko.
Na razie pani Kijanko byłaby mile widziana jako prokurator na sprawach wszystkich wymienionych we wstępie do tego artykułu.
A tak na dodatek – ktoś już zauważył, że pani Kijanko coś nawywijała. I komisja dyscyplinarna złożona z jej kolegów i koleżanek z „wymiaru sprawiedliwości” stwierdziła, że żadnych niedociągnięć nie było.
A gdy chuligan jedzie do lasu, to ma kłopoty, gdy się okaże, że ma przy sobie ochraniacz na szczękę lub rękawice bokserskie.
Roman Zieliński, fot. sport masters
Informacja dla Czytelników Fana: starajcie się nie opierać na fejsbuku, wchodźcie na stronę bezpośrednio. Czasem gejsbuk nas cenzuruje, wówczas choć na stronie pokazuje się jakiś artykuł, to u pedałolubnych się on nie pojawia.