Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Marsz na rząd

 Głupi ten PiS jest niesamowicie, czy chytry? Ustawa o zakazie handlu w niedzielę robi wrażenie idiotycznej. Zamykanie galerii w niedzielę… bo sklepowe też chcą mieć wolne… no fajnie. Ale co w takim razie z energetykami, którzy też chcieliby wolne niedziele? A z kolejarzami? Muzea, do których najczęściej się chodzi w niedziele właśnie, też ktoś obsługuje. I cały przemysł turystyczny jest nastawiony na łykendy, tam też bez pracy ludzkiej się nie obejdzie. Co z branżą turystyczną? Ma w niedzielę, czyli w czas żniw, zamierać?
I już się cisnęło słowo „debile” o tych, którzy wymyślili hasło wolne niedziele, gdyby nie jeden drobiazg.
A może to jest chytry plan uwalenia sklepów wielkopowierzchniowych, które planowano opodatkować, ale z uwagi na międzynarodowe naciski się tego zrobić nie udało?
Gdy zabierze się im kilka – kilkanaście procent obrotów, może się okazać, że jednak podatki zaczną płacić w Polsce? Bo przecież podczas strajków sierpniowych jednym z postulatów były… wolne soboty!
Jeśli to się uda, to będzie polityczno – gospodarcze mistrzostwo świata. A jeśli się nie uda, to będzie gospodarcza dewiacja.
Jutro będzie futro
Gorzej, ale na razie bez sejmowej ustawy, jest ze zwierzątkami futerkowymi. Nie wszyscy wiedzą – są naciski, by w Polsce nie wolno było prowadzić hodowli zwierząt futerkowych. Argument? Zwierzątka się męczą.
Nie będzie wolno hodować? To się pozabija wszystkie.
Tu już nie ma sensownego wytłumaczenia, dlaczego mielibyśmy się przychylać do jakiegoś lobby, które chce zniszczyć jeden z fragmentów polskiego rolnictwa.
Tylko idiota nie widzi, że gdy to wejdzie w życie, natychmiast wyrosną fermy lisów, norek, nutrii i innego cholerstwa tuż za naszymi granicami.
Faszystowskie alibi
Ale i tak PiS nie ma z kim przegrać. Jełopy z PO wymyśliły wotum nieufności dla rządu. Powodem dla którego ma stanąć to wotum jest… Marsz Niepodległości.
To nie żart. Schetyna, szef ginącej partii, ogłosił to publicznie podczas konferencji prasowej.
Opozycja może stawiać weto rządowi. Jej święte prawo. Jakieś załamanie gospodarcze. Nagła zmiana nastrojów społecznych na antyrządowe. Katastrofa, z którą rząd sobie nie radzi. Są sytuacje w których weto jest naturalną konsekwencją zdarzeń. Ale po demonstracji i to takiej, której 99,99% uczestników nie przepada za PO, czyli za tymi, którzy powołując się na tę demonstrację, postanowili złożyć weto?
Nazwać takie działanie skrajnym debilizmem jest naprawdę delikatnym określeniem dla ruchów wykonanych przez Platformę (U)Obywatelską.
Roman Zieliński, fot. polskie radio PIK

Ceneo
21+