Świat zadrżał w posadach. Ten lewacki. Blady strach pada na genderystów, pedałolubnych, kretynów, dla których Murzyn jest Afroamerykaninem. Nawet taki Murzyn, który Amerykę widział jedynie na globusie. A także na takich, którzy się odwracają do historii własnych krajów, ich tradycji i symboli.
Czy nowy prezydent USA będzie trzymał się tego, co mówił w kampanii wyborczej? Na pewno nie spełni wszystkiego. Ale nawet jeśli spełni jedną czwartą, to lewacki świat się zatrzęsie. On już drży w posadach. Kilka milionów Amerykanów, tych gorszego sortu, wyległo na ulice by się sprzeciwić werdyktowi wyborczemu. Taki ichni KOD przeszedł ulicami wielkich miast Stanów Zjednoczonych. Nawet flagi podobne do polskiego KOD-u – tęczowe. I tak jak w Polsce – histeria w którą wpadają wariaci i trochę zadymiarzy. Na zdjęciu powyżej – interesujące ujęcie kolorowych wariatek w akcji antytrampowej.
Swoją drogą – taki mały powód do satysfakcji, bo o tym, że to właśnie Donald Trump zostanie prezydentem USA na Fanie zasugerowane zostało niemal dokładnie rok temu: http://fanatik.ogicom.pl/archiwa/6280
Zostało to napisane bez żadnych danych, bez możliwości wsłuchania się ichnią debatę, bez wyczucia nastrojów ulicy. Zostało wzięte na chłopski rozum i intuicję.
Jak fakt zaprzysiężenia prezydenta Stanów Zjednoczonych wyłonionego spoza kasty tamtejszych „elit” wpłynie na Polskę? Nie obiecujmy sobie za wiele. Na globalnej szachownicy politycznej Polska nie robi za figurę. Nie mamy ropy ani złóż złota. Nie mamy wielkiej, supernowoczesnej armii. Nie mamy broni atomowej, Mamy za to wyprzedaną gospodarkę i silne lobby niemieckie i rosyjskie. W tej partii robimy za pionka i tylko sprytowi oraz bezwzględnym działaniom poprawiającym kondycję Polski w wyżej wymienionych dziedzinach możemy podnieść własną wartość w oczach głównych rozgrywających.
Ale jeśli chodzi o sprawy światopoglądowe, to mam czuja, że Donald Trump faktycznie przekieruje amerykańską politykę i pedały, gendery, ci od wtykania sobie i innym piórek w zadki, zaczną mieć pod górkę. Nie tylko za oceanem.
* W Polsce KOD dogorywa. We Wrocławiu odrywani od koryta mieli zrobić manifestację z okazji przybycia do stolicy Dolnego Śląska osobnika będącego wcieleniem zła wszelakiego. Diabła w ludzkiej skórze. Małego nienawistnika. Sternika z tylnego fotela (to ostatnie to akurat prawda, tyle, że nie ma najmniejszego znaczenia). Naczelnego kaczofaszysty – Jarosława. Cały motłoch, który się tam zlazł obliczono na około setki.
Roman Zieliński, fot. rmf24.pl
Informacja dla Czytelników Fana: starajcie się nie opierać na fejsbuku, wchodźcie na stronę bezpośrednio. Czasem gejsbuk nas cenzuruje, wówczas choć na stronie pokazuje się jakiś artykuł, to u pedałolubnych się on nie pojawia.