Za zdradę stanu w wolnej Polsce, a przynajmniej w Polsce dwudziestolecia międzywojennego kilka obecnych „bardzo ważnych osób” pożegnałoby się z życiem na szubienicy na środku miasta. Jednym z takich jest ukryty germanizator Wrocławia, obecnie piastujący funkcję prezydenta Wrocławia, kapuś Rafał D.
Jednak „naszego” szubrawcę – ulubieńca niemieckich polityków, przebija inny osobnik. Dla odmiany funkcjonujący jako prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, w Trójmieście znany jako „Budyń”.
Dla mniej zorientowanych, „Budyń” jest posiadaczem tylu mieszkań, że aż zapomniał kilku wpisać do oświadczenia majątkowego.
To, że kombinuje, to jedno, ale to, że jest antypolski, to już sprawa nas wszystkich. Gamoń ogłasza Gdańsk „wolnym miastem”… w ustach kibiców Lechii jest to chęć odróżnienia się i pownerwiania innych. W ustach polityka i to właśnie z Gdańska, taka deklaracja powinna być natychmiast karana śmiercią za zdradę stanu.
„Budyń” zasłynął innymi, podobnie antypolskimi gestami. Gdy na potrzeby realizowanego filmu na Stoczni Gdańskiej zawisł znany z okresu komuny napis „im. Lenina”, to już po zakończeniu zdjęć nie pozwolił ściągnąć tego „dodatku” twierdząc, że jest… historyczny.
Za taki gest w Polsce 1918-38 zostałby rozstrzelany.
Napis zdjęli w specjalnej akcji działacze Solidarności. „Budyń”, za to próbował im… wytoczyć sprawę.
Teraz „Budyń” robi sobie jaja broniąc decyzji o tym, że to nie Solidarność, lecz dogorywający KOD ma świętować w rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych, które stały się podwaliną do powstania Solidarności.
Kto ogarnia tamte czasy albo się śmieje, albo jest wściekły z bezsilności. W KOD-zie pełno SB-ków, czyli tych, którzy zwalczali Solidarność. I komuchów, przeciw którym Solidarność powstała. Obecnie brakuje, żeby ci esbecy i komuchy krzyczeli rytmicznie „precz z komuną” i „już niedługo zamiast liści, będą wisieć komuniści” co było hasłami demonstrantów wspierających Solidarność w latach 80-tych.
Nawet pacjent wariatkowa rozumie, że KOD, może oprócz SLD jest ostatnią bandą, która powinna świętować rocznicę narodzin antykomunistycznego ruchu społecznego. Adamowicz – nie. Jednym z argumentów „Budynia” jest fakt zaproszenia przez KOD na uroczystości zdrajcę Bolka. O Bolku pisaliśmy choćby tutaj: http://fanatik.ogicom.pl/archiwa/6456
I nic w tej materii się nie zmienia, może poza tym, że teraz za swoje kłamstwa lustracyjne Boluś będzie się spowiadał nie przed kamerami, lecz przed sądem.
Roman Zieliński, fot. Gazeta Bałtycka
Informacja dla Czytelników Fana: starajcie się nie opierać na fejsbuku, wchodźcie na stronę bezpośrednio. Czasem gejsbuk nas cenzuruje, wówczas choć na stronie pokazuje się jakiś artykuł, to u pedałolubnych się on nie pojawia.
</section>