Politycznym tematem dnia jest kolejny rajd furgonetki po turystycznym deptaku w Barcelonie. W wyniku wojażu życie straciło 13 osób, a w związku z innymi akcjami związanymi z tym zamachem mamy już kolejne ofiary.
Powoli uodporniamy się na podobne informacje. Barcelona? To dość daleko od Polski. Tylko 13 ofiar śmiertelnych i setka rannych? Bywały „lepsze” rezultaty i to całkiem niedawno.
Trochę niedobrze, bo jest nieoficjalna informacja o śmierci Polki, ale na szczęście raczej się ona nie potwierdza.
Właśnie podano oficjalne stanowisko Katalończyków w tej sprawie: „nie damy się sterroryzować, nie zmienimy naszego sposobu życia” – stwierdzili przedstawiciele ichniego samorządu.
Ale w sumie, czego po zlewaczałych idiotach można się spodziewać? Wszak dokładnie to samo było w Nicei, Berlinie, Londynie, Paryżu, Manchesterze i gdzie tam jeszcze islamskie dziadostwo robiło zamachy.
Jeszcze tylko kredek brakuje, ale spokojnie, jutro też jest dzień. Na bank wymyślą jakieś składanie kwiatów, malowanie na asfalcie, lub wykombinują coś równie idiotycznego.
KP, RZ, fot. Daily Star
Informacja dla Czytelników Fana: starajcie się nie opierać na fejsbuku, wchodźcie na stronę bezpośrednio. Czasem gejsbuk nas cenzuruje, wówczas choć na stronie pokazuje się jakiś artykuł, to u pedałolubnych się on nie pojawia.
</section>