Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Gdańsk i Hamburg

tvp info ooo Wesoło się robi na sercu, gdy się widzi obrazki z Hamburga, gdzie lewactwo kradnie, pali i rabuje. I to pod znakami sierpa i młota. Z polskiej perspektywy, siedząc wygodnie w fotelu, takie przekazy są czymś, czym się można upajać. Świadczy to o tym, że Niemcy są na drodze do totalnej zagłady. Z jednej strony zalew obcych im kulturowo ludzi, którzy wcale nie mają zamiaru zostać Niemcami, z drugiej dorastające pokolenie idiotów. Jeszcze Niemcy są potęgą gospodarczą, jeszcze są potęgą polityczną, ale jeśli coś się u nich nie zmieni, to nie potrwa to długo.

Zadymy na skalę Hamburga marzą się obecnej polskiej „totalnej opozycji”. Momentem, w którym miało to nastąpić jest najbliższy poniedziałek. PiS robi te swoje miesięcznice smoleńskie, ich sens widzi niewielu, a „totalna opozycja” po klęsce walki o Trybunał Konstytucyjny, po klęsce walki o niezawisłość skorumpowanych sędziów, po wyciszeniu idiotek z czarnymi parasolkami znalazła kolejne pole do konfliktu w postaci blokowania tych miesięcznic. W lipcu miała być kulminacja protestów. Nawet Bolek się wybierał się z Gdańska do Warszawy na blokadę.
interia pl oooNiestety, Bolek dowiedział się, że stoczniowcy, czyli „koledzy z zakładu pracy” szykują mu pojazd w postaci taczek. Przejażdżka taką dorożką dla gościa pozującego na najbardziej znanego robola na świecie byłaby największym upokorzeniem.
Na dodatek dostał kopniaka emocjonalnego w chwili, która miała być jego tryumfem. Gdy podczas wyczytywania jego nazwiska przy okazji wygłoszenia mowy przez prezydenta USA tłum wył. I nie było to wycie Bolkowi przyjazne.
Bolek nie wytrzymał psychicznie i zmienił plany. Zamiast do Warszawy na miesięcznicę pofatygował się do gdańskiego szpitala, skąd rozsyła swoje fotografie, by ktoś nie pomyślał, że go tam nie ma.

Ta miesięcznica mogłaby się okazać końcem „totalnej opozycji”. Gdyby wybuchł Hamburg – byłoby po nich. Gdyby wywieźli Bolka na taczkach – byłoby po nich. Znów wyniosą Frasyniuka – też ich koniec.
Ale linę ratunkową głupim Ryśkom, następcom alimenciarza i Grzesiowi ze sztuczną szczęką wyrzucił sam PiS. Otóż gmerają w akcyzie paliwowej. Oblicza sie, że jak wprowadza swoje pomysły, to cena benzyny skoczy o 20% do góry.
Zapomnieli, jak PO dostała po głowach, gdy po wyborach 2011 jeden z jej polityków stwierdził, ze „teraz to benzyna może kosztować nawet 7 złotych”, co było odpowiedzią na prześmiewcze hasła „za PO wszystko za piątaka”.
degrelle, RZ. fot. interia.pl, tvp info

Informacja dla Czytelników Fana: starajcie się nie opierać na fejsbuku, wchodźcie na stronę bezpośrednio. Czasem gejsbuk nas cenzuruje, wówczas choć na stronie pokazuje się jakiś artykuł, to u pedałolubnych się on nie pojawia.

Ceneo
50+