Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Finał Legii i Wisły

fakt axel springer Co łączy kibiców Amiki i Arki? Wydawałoby się, że przyjaźń z Cracovią. Tymczasem podczas finału Pucharu Polski zamiast wspólnego fetowania wspólnych przyjaciół* były: bluzgi na Lechię, bluzgi na Legię i bluzgi na Wisłę.
Interesujące.
Kibicowsko zdobycie PP przez Arkę jest dość ciekawe. Arka po raz pierwszy w historii zagra w pucharach europejskich ze swoimi kibicami na wyjeździe. W 1979 w Starej Zagorze było trochę Polaków, lecz z kibicowaniem to oni wiele wspólnego nie mieli.
W Poznaniu teraz będą się uczyli liczyć do czterech.
Amika swoją kolejną klęską na Stadionie Narodowym załatwiła jedną sprawę. Wisła Kraków o pucharach w przyszłym sezonie może sobie już teraz tylko pomarzyć. W LE wystartują zespoły, które zajmą miejsca 2 i 3.
Sportowo w Lidze Europejskiej czeka nas kolejna katastrofa. Otwarte pozostaje pytanie, czy będzie miała miejsce w w Albanii czy Kazachstanie. Powiedzmy sobie szczerze, gdynianie to drugi sort naszych piłkokopaczy.
Ciekawe, jak wysiłek włożony w 120 minut gry z – co by nie powiedzieć – pełnym zaangażowaniem, wpłynie na kolejne, ligowe mecze obu drużyn. Jakieś takie przeczucie, że raczej nie będzie to miało pozytywnego wpływu ani w przypadku Amiki, ani w przypadku Arki. Ale może to tylko takie krakanie.
I na koniec coś, co odnosi się do Śląska: Puchar Polski zdobył grając w finale pełne 120 minut wychowanek WKS-u Tadeusz Socha**. Na Śląsk był za słaby.
RZ, fot. faktaxelspringer

* Tak, wiadomo, Ĺźe ostatnio fanom Cracovii więzy kibicowskie w innych miastach się rozluĹşniły. Cóş, słabiej w interesach…
** Antoni Łukasiewicz to obieżyświat, jemu jest kompletnie obojętne, kto mu płaci, zatem tu o jego wrocławskich akcentach nie ma się co rozwodzić.

Ceneo
15+