Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Dobrze, śmiesznie, strasznie

sport dziennik pl Wygrany sparing, nawet jeśli rywal nie zalicza się do zespołów liczących się na sportowej mapie, zawsze jest czymś pozytywnym. Dlatego wygrana z Rakowem Częstochowa, drużyną, która wywalczyła awans do II ligi (zwanej ligą pierwszą) i to 4-1 jest elementem pozytywnym tego, co się dzieje w Śląsku.
Natomiast coraz więcej zamieszania jest wokół znalezienia nowego właściciela dla klubu. Piastujący fotel prezydenta Wrocławia kapuś nie ma wątpliwości, że ten nowy właściciel znaleziony zostanie niebawem. Można o tym poczytać w wywiadzie zamieszczonym na lewackim portalu onet (niech Was nie zmyli tytuł odwołujący się do powodzi sprzed 20 lat, to zwykły artykuł sponsorowany w którym Duduś pokazany jest niemal jak Cezar): http://wroclaw.onet.pl/rafal-dutkiewicz-wroclaw-jest-dzis-dobrze-zabezpieczony-przed-powodzia/9h8x58b
Większy ładunek emocjonalny ma z kolei artykuł Sylwestra Latkowskiego, w którym jest mowa o czymś, co we Wrocławiu stanowi tajemnicę poliszynela, czyli o związkach jednego z chętnych na przejęcie Śląska, Grzegorz Ślaka, z – ujmijmy to delikatnie – nieprawidłowościami związanymi z handlem paliwami:
http://latkowski.com/konfrontacja/pilkarski-poker-we-wroclawiu
Informacje o tym, że Ślak nie jest osobą kryształowo czystą powielaliśmy nie tak dawno na naszych łamach.
http://fanatik.ogicom.pl/archiwa/9422
Oczywiście, że nie ma w powyższym artykule ostrych stwierdzeń, bo co innego wiedza, a co innego dowody, ale mając wysokie mniemanie o inteligencji naszych Czytelników pisaliśmy to, co w zasadzie mówi wszystko bez konieczności biegania po sądach.
Jeśli komuś wydaje się, że artykuł dyskredytuje Ślaka definitywnie, to chyba jest w błędzie. Bowiem kontrkandydat z Ameryki, jak pogrzebać w internecie, to też niezłe ziółko jest.
Natomiast nie sposób nie zgodzić się z jednym z naszych Czytelników, milo_007, który stwierdził: „ to jest skandal, żeby gość który dostał 600.000 doradził dwie takie firmy za którymi ciągnie się taki smród…”
Inna sprawa, kto może się pchać do klubu, którego długi oblicza się na 11 milionów złotych? Gdyby stawką nie była przyszłość Śląska, to ten ogłoszony przez kapusia przetarg byłby śmieszny. A tak zrobiło się strasznie.
Roman Zieliński, fot. sport dziennik.pl

49+

Users who have LIKED this post:

  • avatar