W meczu z Arką Gdynia nie chodzi tylko o zdobycie punktów dla siebie. Chodzi również o uwalenie przeciwnika. Bo każdy punkt zdobyty będzie odebraniem punktów rywalowi. A obecnie klub z Gdyni to jest nasz najpoważniejszy rywal w walce o pozostanie w lidze.
Rzecz jasna, że wiele się może w naszej śmiesznej lidze wydarzyć i Ruch wcale nie musi być tym, który zostanie zdegradowany. Tym bardziej, że dochodzą słuchy, że bronią się wszelkimi możliwymi sposobami. Przynajmniej organizacyjnie, bo piłkarze to chyba jednak mają wywalone. Pewnie za zaległości finansowe. I właśnie chyba ten ostatni element okaże się decydującym o ostatecznym losie chorzowskiego klubu.
Ciągle jednak odbywa się poszukiwanie drugiego spadkowicza. Z tej zabawy już wyłączone są Wisła Płock i Zagłębie Lubin. Reszta drży, liczy punkty i na cuda, kombinuje jak konie pod górkę i marzy o łucie szczęścia.
Mecz Śląsk – Arka jest kluczowym dla nas. Oczywiście w razie wpadki można liczyć na wygraną z Cracovią i pokonanie Wisły w Płocku (bo przecież już nie będą grać o nic), lecz takie kombinowanie może okazać się złudne. Bo ktoś jeszcze Wisłę Płock odpowiednio zmotywuje, jak w 2002 roku Radomsko…
Jest tak, że wygrana z Arką daje duży dystans do strefy spadkowej, tym bardziej, że w przypadku takich samych zdobyczy punktowych z Arką jesteśmy lepsi. Na dodatek ktoś z tria Górnik Łęczna/ Piast Gliwice/ Cracovia jakieś punkty stracić musi. Ale nasza strata jakiegokolwiek oczka to problem. To poważny problem.
W czym nasza nadzieja?
Może w tym, że Arka słabo sobie radzi na wyjazdach, choć akurat we Wrocławiu wygrała. Może w tym, że zdobycie Pucharu Polski odbija im się czkawką. Może 12 zawodnikiem Śląska będzie sędzia Paweł Gil, na którego raczej narzekać nie powinniśmy, a który został oddelegowany na ten pojedynek?
Na brak determinacji u gdynian nie ma co liczyć. Wie to każdy, kto obejrzał II połowę ich ostatniego spotkania z Wisłą Płock.
Arka zamówiła 1000 wejściówek na to spotkanie. Każdy rozsądny wie, że z Gdyni tylu ich nie przyjedzie. Tym bardziej w piątek. Liczą na wsparcie z Wałbrzycha i Lubina.
Piątek 18:00 dla jednej z tych drużyn może się okazać sądną godziną.
Poniżej tabela uwzględniająca wyłącznie spotkania za trzy punkty, czyli po podziale ekstraklasy na lepszych i leszczy (4 rezultaty, punkty – wytłuszczone, oraz bramki):
Zagłębie Lubin 2-2 1-1 3-1 2-0 – 8 8-4
Wisła Płock 1-1 3-2 1-1 1-0 – 8 6-4
Piast Gliwice 1-1 2-0 1-3 3-0 – 7 7-4
Górnik Łęczna 2-0 2-3 0-1 3-0 – 6 7-4
Cracovia 2-2 2-0 1-1 0-3 – 5 5-5
Arka Gdynia 1-1 0-2 1-0 0-1 – 4 2-3
Śląsk Wrocław 0-2 0-2 6-0 0-2 – 3 6-6
Ruch Chorzów 1-1 1-1 0-6 0-3 – 2 2-11
AP, RZ, fot. gol24.pl – zdjęcia z meczu finałowego o Puchar Polski z 2 maja 2017