Totalna opozycja wyległa na ulice w jednym z ostatnich swoich podrygów. Stoją pod Pałacem Prezydenckim ze świeczkami, zbierają się również w innych miastach. Tym razem powodem do protestów są zmiany w sądownictwie. Trochę postoją i im przejdzie. Taki pucz, jacy puczyści.
Natomiast gdyby nie przekaz medialnym to można by nie uwierzyć.
Do niedawna ta sama totalna opozycja pluła na wszystko, co polskie. Odżegnywała się od Polski i polskości, uważała się za europejczyków. Polak w ich oczach to cham, ksenofob, wieśniak mentalny, zaściankowiec. W najlepszym przypadku katofaszysta, a najczęściej naziol. A tu niespodzianka.
Wizualnie na spędach oderwanych od koryta zmieniło się niewiele, wciąż królują niebieskie flagi z żółtymi gwiazdkami, ale… W Warszawie totalna opozycja odśpiewała Hymn Polski. UWAGA !!! Wszystkie cztery zwrotki. Na dodatek eurochamstwo skandowało „tu jest Polska”.
Na razie totalna opozycja nauczyła się polskiego Hymnu i nauczyła się odwoływać do Polski. Do polskości jeszcze nie. Ale kilka kroków w dobrym kierunku zostało zrobionych. Nauczyliśmy chamów czterech zwrotek Mazurka Dąbrowskiego i zauważania, że Polska jest wartością!
Roman Zieliński, fot. NaTemat – fotka z dawniejszej demonstracji totalnej opozycji. Na flagach dominuje kolor niebieski.
Informacja dla Czytelników Fana: starajcie się nie opierać na fejsbuku, wchodźcie na stronę bezpośrednio. Czasem gejsbuk nas cenzuruje, wówczas choć na stronie pokazuje się jakiś artykuł, to u pedałolubnych się on nie pojawia.
</section>