Co będą mieli w głowach piłkarze podczas pierwszego meczu o punkty w sezonie 2017/18? Zakładając, że cokolwiek innego niż stan kasy na koncie ich w ogóle obchodzi.
Gracze Śląska chyba się będą martwić o stosunki właścicielskie. Bo co prawda kto im będzie płacił obchodzi ich niewiele, natomiast na pewno ich obchodzi, czy ma z czego płacić.
W tym temacie co nieco może rozstrzygnąć specjalna sesja Rady Miasta Wrocławia, która ma się odbyć dziś, tj. w piątek 14 lipca o godzinie 17:00, bo okazuje się, że 10 milionów długu to nie jedyny problem przy rozmowach z nowym, potencjalnym właścicielem, Grzegorzem Ślakiem.
Natomiast jest szansa, że piłkarzom Arki będzie się roić w głowach kariera międzynarodowa. Wszakże właśnie się dowiedzieli, że już za niespełna dwa tygodnie zmierzą się z europejskim średniakiem z Danii w meczu III rundy eliminacji do Ligi Europy. Tak nawiasem – szkoda, że nie z Ferencvarosem, ale Węgrzy zawalili swój pierwszy mecz.
Gdyby to było ćwierć wieku temu, wówczas piłkarze myśleliby o darmowej wycieczce za granicę i tym byliby pochłonięci zamiast koncentrować się na meczu ze Śląskiem. Teraz niestety na takiego bonusa liczyć nie możemy. Co najwyżej możemy liczyć na myślenie poszczególnych „muszę się pokazać, będę miał większą szansę wyjechać za granicę by grać za poważne pieniądze, zatem nie mogę przed meczem LE złapać kontuzji”. Ale jakoś w ambicję i perspektywicznego patrzenia na własne życie wśród polskich piłkarzy specjalnie nie ma co liczyć.
Dla przypomnienia. W ostatnim meczu Śląska i Arki, rozgrywanym w ramach dodatkowych siedmiu kolejek ligowych padł wynik 4-1 dla wrocławian, choć to Arka prowadziła. W spotkaniach za półtora punktu Arka tak w Gdyni jak i we Wrocławiu zwyciężyła po 2-0.
AP, fot. gol24.pl – fani Arki na tegorocznym finałowym meczu o Puchar Polski na Stadionie Narodowym w Warszawie.
Informacja dla Czytelników Fana: starajcie się nie opierać na fejsbuku, wchodźcie na stronę bezpośrednio. Czasem gejsbuk nas cenzuruje, wówczas choć na stronie pokazuje się jakiś artykuł, to u pedałolubnych się on nie pojawia.
</section>