Który to był rok? Chyba 1988. Tadek „Dufo”, znany fan Lechii Gdańsk przyjechał do Wrocławia na tak zwany gigant wraz z młodszym bratem. „Dufo” we Wrocławiu bywał często, lecz brata ściągnął po raz pierwszy. Nie byli sami, w sumie pięć czy sześć osób. Tym razem to ja miałem wolną chatę i to na mnie spadło goszczenia towarzystwa. Najczęściej bractwo lądowało albo u mnie, albo u „Pociska” na Grunwaldzkim. Tam była lepsza miejscówka, bo sąsiedzi mniej elektryczni, ale tamtą podróż gdańszczanie odsypiali u mnie. Może dlatego, że bliżej z dworca? Nie pamiętam.
Jakieś skromne jedzenie, jakiś alkohol… normalka, tak to wówczas wyglądało. Jak już się ekipa odpowiednio rozgadała wyjechałem z tekstem:
– On jest już nasz.
Chodziło o „Młodego Dufa”, jakoś trzeba było ich rozróżnić, zatem ten przydomek „Młody” nie był przytykiem do wieku, lecz czymś koniecznym do uniknięcia pomyłek.
– Nasz, to znaczy „śląskowy”.
Chodziło o to, że skoro młodzieżowiec po raz pierwszy pojechał na gigant i mu się spodobało, to otoczenie będzie się kojarzyć pozytywnie. A otoczenie to ekipa fanów Śląska.
Jednak nie o tym jest kolejny odcinek „Wywiadu z chuliganem”, jaki Piotr Lisiewicz nagrał z Andrzejem, czyli „Młodym Dufkiem”, to bardziej o powiązaniu kibiców Lechii z Federacją Młodzieży Walczącej i antykomunistycznych przekonaniach tak bohatera wywiadu, jego kolegów, jak i całej społeczności kibicowskiej, ale głównie opowieści dotykają starszego, zmarłego brata Andrzeja – Tadka. Jednak nie brak w tej opowieści anegdotek z życia kibicowskiego. Ciekawe jest także wspomnienie o innej legendzie Lechii – „Wolfie”.
Roman Zieliński, fot archiwum od lewej: śp Dufo, śp Grabarz, śp Kaczor. Więcej o tym zdjęciu tutaj: http://fanatik.ogicom.pl/archiwa/3030
Całość do obejrzenia tutaj (w kadrze z lewej „Młody Dufo” obok „Dufa”):
Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl