* O tym, że KOD to ruch bez przyszłości pisaliśmy jako pierwsi już półtora roku temu. Teraz KOD dogorywa. Na jego spędy chodzi po kilkanaście, góra kilkadziesiąt osób, do puszek nie wrzuca już niemal nikt. Znika z życia społecznego. Część się przekształca w inne ruchy, jak Obywatele RP, ale jeszcze są środowiska podtrzymujące żywego trupa.
W Radomiu KOD chciał „uczcić pamięć wydarzeń radomskich”. Młodszym Czytelnikom Fana trzeba wytłumaczyć, że w 1976 roku w warszawskim Ursusie i właśnie w Radomiu ludzie wyszli na ulice przeciwko komunie, a władza ich brutalnie spacyfikowała, a zatrzymanych pobito, a później represjonowano. Więzienia, zwolnienia z pracy, wyrzucanie ze szkół, natychmiastowy pobór do wojska…
Dlaczego KOD chce przypominać o tym, skoro w ich szeregach są ludzie, którzy w tamtym czasie „umacniali socjalizm”? W sumie ich sprawa. Przeciwko KOD-erastom zaprotestowali działacze Młodzieży Wszechpolskiej. Doszło do przepychanek jakiś koderasta był ponoć pobity (choć tego pobicia jakoś nie widać). Oficjalnie MW to bandyci, chociaż na filmiku udowadniającym ów bandytyzm widać, że chłopaki ratowali swojego ziomka, który był napadany przez koderastów.
Nie udało się z Frasyniukiem, zatem lewackie media chcą na siłę wyszukać jakiegoś męczennika, który w zamyśle byłby symbolem walki z totalitarnym rządem. Jak nie ma zabitego, to nich się znajdzie chociaż jakiś pobity.
* Tymczasem rząd ma się nieźle, a fakt, że teraz zaczyna się dobieranie do samej głowy poprzedniego układu, czyli do Tuska, poprzez umoczenie w aferze Amber Gold, wizerunku „totalnej opozycji” nie poprawi na pewno.
* Największym problemem PO i .Nowoczesnej jednak nie są wychodzący co chwilę nowe afery w których Polska traciła miliardy złotych. Debile z „totalnej opozycji” brną w syf jakim jest kwestia przyjmowania bandyckiej dziczy zalewającej Europę. Zauważyliście, że PiS zmienił w tej kwestii zdanie? Przypomnijcie sobie wypowiedzi z kampanii wyborczej, a nawet te tuż po wyborach. Nie było tam twardego „nie” dla wszelkich głosów nawołujących do przyjmowania wędrujących wesołków bez dokumentów, którzy na pierwszy rzut oka są rozpoznawalni jako mieszkańcy Azji lub Afryki. Początkowo w PiS-ie mówiono o możliwości przyjęcia chrześcijan. Później delikatnie przekształciło się to w mówienie o przyjmowaniu chrześcijan z terenów objętych działaniami wojennymi. A gdy zauważono, że na tym można zbić niesamowity kapitał polityczny nie tylko w Polsce, ale nawet za granicą, rząd obecnie mówi twarde „nie” dla jakiegokolwiek przyjmowania tak zwanych „uchodźców”.
Można się z tego śmiać, ale wszystkie nasze antyimigranckie i antyislamskie demonstracje, artykuły, plakaty, memy, koszulki, wypowiedzi, ulotki, odczyty, wpisy na forach, czyny (nawet te nielegalne) w miastach dużych, małych, na wioskach – cała ta aktywność spowodowała, że PiS wszedł w tym temacie w buty narodowców i nie zgadza się na jakikolwiek, nawet najmniej liczny desant ciamnolicych na terytorium Polski.
PiS zgarnia polityczny bonus w postaci zwiększenia poparcia w sondażach, a „totalna opozycja” robi skoki w kierunku politycznej przepaści pitoląc coś o przyjmowaniu biednych, wybuchających dzieci.
Co jak co, ale cwaniaki w PO debilami nie są. Co zatem powoduje, że brną w polityczną marginalizację? Jakie siły każą im robić to, co robią, choć wiedzą, że jest to droga do samozagłady?
Roman Zieliński, Krzysztof P, degrelle, fot. Radio Wrocław, prawy.pl
Users who have LIKED this post: