Druga połowa meczu w Kielcach daje nadzieję Śląskowi na coś więcej niż rozpaczliwa walka o utrzymanie. Wygrana 2-1 spowodowała, że w środku tabeli zrobiło się tłoczniej. A i sama gra była jakaś lepsza niż w ostatnich pojedynkach.
Pierwsza połowa tego nie zapowiadała. Dość powiedzieć, że w 22 minucie w rzutach rożnych było 4-1 dla gospodarzy. Jakiś obraz gry ten element statystyki przedstawia.
Na szczęście później była ta druga połowa, która udowodniła, że Korona jest jednym z poważniejszych kandydatów do spadku. Oraz, że Dankowski ma potencjał, którego wielu obserwatorów mu odmawia. No i Rumak zostaje. Przynajmniej na razie. Pewnie Żelem tez nie wyleci – zatem wygrana wielkich perspektyw z sobą nie niesie.
Fani Śląska obserwowali mecz tylko do 45 minuty spotkania.
fot. dolnoslaskie miejscowosci
Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl