ĹlÄ
sk przegraĹ w Gdyni 0-2. Ale nie poraĹźka jest teraz naszym najpowaĹźniejszym zmartwieniem, lecz styl w jakim przegraÄ ĹlÄ
skowi przyszĹo. Ten styl bowiem nie zapowiada niczego dobrego. WrÄcz przeciwnie, robi za zwiastuna nieszczÄĹÄ.
JuĹź we wczeĹniejszych meczach ĹlÄ
sk zdobywajÄ
c kolejne punkty miaĹ szczÄĹcie. I gdyby powtĂłrzyÄ pojedynki z AmikÄ
, LegiÄ
, PogoniÄ
czy LechiÄ
to trudno byĹoby o powtĂłrzenie wywalczonych rezultatĂłw. Jednak tak ulotne rzeczy jak szczÄĹcie teĹź trzeba potrafiÄ wykorzystaÄ i to siÄ udaĹo. Teraz trzeba sobie odpowiedzieÄ na pytanie, czy w planowaniu wynikĂłw sportowych moĹźna z gĂłry liczyÄÂ na Ĺut, ktĂłry nie zawsze musi sprzyjaÄ?
Mecz w Gdyni unaoczniĹ wszystkim, a przynajmniej powinien unaoczniÄ, w jakim miejscu jest obecnie siÄ znajdujemy. Niestety dobrych informacji to spotkanie nie przyniosĹo. Obrona bez wspomnianego Ĺutu szczÄĹcia zawodzi, PaweĹek wciÄ
Ĺź wali âpaweĹkiâ, a atak to mamy gĹĂłwnie na papierze.
Rywalizacja o miejsca w zespole w zasadzie nie istnieje. SzczupĹoĹÄ kadry jest zatrwaĹźajÄ
ca. Tym bardziej zatrwaĹźajÄ
ca, Ĺźe nasze orĹy podostawaĹy juĹź w sumie 10 şóĹtych kartonikĂłw (w tym Pawelec, Kokoszka i StjepanoviÄ majÄ
juĹź po 2), a Augusto obecnie ma piĹkÄ z gĹowy na pĂłĹtora miesiÄ
ca z uwagi na zĹamane Ĺźebro.
WesoĹy sposĂłb prowadzenia klubu na zasadzie âjakoĹ to bÄdzieâ, polegajÄ
cy na usuwaniu wszystkich zawodnikĂłw, ktĂłrzy zarabiajÄ
za duĹźo, na razie siÄ sprawdza. JuĹź po wdroĹźeniu tego programu udaĹo siÄ jeszcze wywalczyÄ miejsce w europejskich pucharach, rok później udaĹo siÄ uniknÄ
Ä degradacji, ale, jak juĹź o tym byĹo wspomniane wczeĹniej, szczÄĹcie nie moĹźe trwaÄ wiecznie. Oby siÄ nie okazaĹo, Ĺźe jego limit zostaĹ wyczerpany w pierwszych odsĹonach nowego sezonu.
RZ, fot. berliĹsko.com
Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl